BLOG PORADNI JĘZYKOWEJ
Blog > Komentarze do wpisu

Wicher z ulewą i stres testy na koncercie Sabatonu w Ikei

Moje pytanie dotyczy popularnego w Polsce zespołu Sabaton. Jak będzie brzmiał dopełniacz od tej nazwy? Przykładowo: "mam płytę Sabatona" czy "Sabatonu". Wiem, że spolszczone "sabaton" to w staropolszczyźnie fragment zbroi nakładany na stopę. Zastanawiałem się też, czy z racji tego, że to słowo obcojęzyczne, należy się tu odwołać do jakiegoś podobnie brzmiącego słowa w języku polskim, np: "sabat" (a więc wtedy "sabatu"), a może raczej słowa "baton" (i wtedy "batona"), a może obie formy są dopuszczalne? Dodam, że miażdżąca większość ludzi mówi: „byłem na koncercie Sabatonu”, ale mam wątpliwości, czy taka forma jest poprawna. Pozdrawiam, Maciej A.

Obie formy są poprawne: i Sabatona, i Sabatonu, gdyż dopełniacz rzeczowników męskich może mieć końcówkę -u i -a. W nazwach własnych o wyborze końcówki decyduje zwyczaj językowy. Jeśli więc "miażdżąca większość" mówi Sabatonu, to należy jej przyznać rację. (EK)

***

Jak prawidłową dokonać odmiany w następujących przypadkach: "Życzą ona i on" (może "życzy ona i on")? "Kolekcja na przyszłoroczne wiosnę i lato" (czy może "na przyszłoroczną wiosnę i lato")? Teresa Ch.

Podmiot szeregowy wymaga orzeczenia w liczbie mnogiej. Poprawne są zatem zdania bez nawiasów. (EK)

***

Ostatnimi czasy pojawił się u nas w firmie problem z polskim odpowiednikiem słowa: stress testów/stress-testów/stres testów. Kontekst, w jakim użyte było słowo, to testy w warunkach maksymalnego lub ponad maksymalnego ustawienia/użycia parametrów fizycznych sprzętu komputerowego. Byłabym bardzo wdzięczna za pomoc w ustaleniu pisowni tego słowa. Pozdrawiam, Magdalena T.

Stres test to konstrukcja zapożyczona, jej polskim odpowiednikiem test wytrzymałości i takie sformułowanie polecamy. (RS)

***

Giampiero Boniperti, były piłkarz, a dziś już honorowy prezydent Juventusu powiedział kiedyś: “Alla Juventus vincere non è importante. E' l'unica cosa che conta”, co zostało uwiecznione na oficjalnych koszulkach tego klubu. Według nieoficjalnej strony klubowej, a zarazem najpopularniejszej w naszym kraju, tłumaczenie brzmi "Dla Juventusu zwycięstwa nie są ważne. To jedyne, co się liczy”. Z kolei na stronie sponsora, który widnieje na tych koszulkach ukazało się „Zwycięstwo nie jest rzeczą ważną, jest jedyną rzeczą, która się liczy". Jak widzimy oba te tłumaczenia wskazują na jeden sens tego powiedzenia, a zarazem dwie sprzeczności wykluczające się wzajemnie. Z jednej strony mowa jest o tym, że dla Juventusu zwycięstwa nie są ważne, by potem stwierdzić, że to jedyne co się liczy. Jakie jest więc przesłanie, czy w ogóle jest to poprawnie powiedziane zdanie? Jak wytłumaczyć przeciętnemu człowiekowi sens tego motto, o ile on w ogóle istnieje, a nie został zastosowany tutaj tylko jakiś środek stylistyczny i treść tak naprawdę nie ma znaczenia? Tomasz Z.

Tak, to zdanie ma sens. Ono po prostu oparte jest na pozornym paradoksie. Kiedy powiem do kobiety: "Nie jesteś piękna. Jesteś najpiękniejsza", to pierwsze zdanie nie oznacza, że ona jest brzydka, tylko że w mojej hierarchii piękna sytuuje się jeszcze wyżej i że powiedzieć o niej "piękna" to za mało. Więc sens tego motto można ująć tak: zwycięstwo jest więcej niż ważne. Ten sens bardziej byłby widoczny np. w takim tłumaczeniu: Dla Juventusu zwycięstwo nie jest ważne. Jest najważniejsze. (RS)

***

Rozwiązując testy maturalne na lekcji języka polskiego, miałam problem z zadaniem, które dotyczyło analizy budowy słowotwórczej wyrazu "mikrokosmos". Moje i nauczyciela zdanie jest podzielone. Prosiłabym, aby Państwo rozwiali nasze wątpliwości. Mianowicie, jest to złożenie czy zrost? Z góry dziękuję. Pozdrawiam. Aleksandra S.

Mikro jest pierwszym członem wyrazów złożonych, zatem mikrokosmos to złożenie. (EK)

***

W liście, który jest dokumentem (semestralna ocena opisowa wychowanka - ucznia I etapu edukacyjnego) napisałam: "Witaj, drogi Sebastianie!". Czy poprawa tego na: "Witaj, Drogi Sebastianie!" jest uzasadniona normą? Nie znalazłam odpowiedzi w słownikach, a dokument zatwierdzono z błędną, w moim mniemaniu, formą pisaną wielką literą. Prosze o odpowiedź. Z poważaniem, N.

Jedną z zasad ortograficznych jest użycie wielkiej litery ze względów uczuciowych i grzecznościowych. Zasada szczegółowa zaleca pisownię wielkimi literami wszystkich wyrazów, którymi zwracamy się do osób w listach prywatnych i urzędowych. Dotyczy to nie tylko rzeczowników, lecz także zaimków i przymiotników (zasada 98 w "Wielkim słowniku ortograficznym PWN"). Dlatego użycie wielkich liter w zwrocie adresatywnym Witaj, Drogi Sebastianie jest poprawne. Inna rzecz, czy taki zwrot jest zasadny w dokumencie urzędowym. (EK)

***

Czy poprawne jest określenie "ulewa z wichrem"? A jeśli jest to poprawna forma odmiany, to czy stosuje się ją w praktyce, czy może przyjęte jest używać słowa "wicher" w mianowniku, mówiąc "wicher z ulewą"? Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź. Z poważaniem, Barbara K.

Oba te sformułowania są poprawne. Różnią się zaakcentowaniem tego, co chcemy powiedzieć. Jeśli chce powiedzieć, że była ulewa i towarzyszył jej wicher, to powiem ulewa z wichrem. Jeśli odwrotnie - chcę powiedzieć, że był duży wiatr a do tego podało, to powiem wicher z ulewą. (RS)

***

Uprzejmie proszę o podanie poprawnej formy dopełniacza imienia "Antonia", które nosi nasza córeczka. Czy będzie to "Antoni", czy raczej "Antonii". Pamiętam, że natknęłam się kiedyś na poradę dotyczącą zdrobnienia i odpowiadający językoznawca skłaniał się ku odmianie: Tonia, -i. Czy opinię te można przenieść na pełną formę imienia? Serdecznie pozdrawiam, Dominika W.

Antonia ma w dopełniaczu formę Antonii. Dobór końcówki wynika z wymowy wyrazu. Jeśli jest on zakończony na -nia wymawiane jak [nja], to w dopełniaczu piszemy -nii, np. harmonii, Danii, Antonii. Jeśli natomiast -nia wymawiamy jak [ńa], to w dopełniaczu ma końcówkę -ni, np. dyni, Ewuni, Toni. (EK)

***

Mam prośbę o rozwianie moich wątpliwości odnośnie do słowa "słuchać", a dokładniej z jakim przypadkiem je łączymy. Z tego, co ja wiem, to łączymy z dopełniaczem , czyli np słuchać pani, stacji radiowej itp. Ale właśnie ze słowem pani mam spory problem, np. w rozmowie bezpośredniej: "Czy Pan mnie słucha? Tak, oczywiście słucham Pani/Panią z wielką uwagą". Albo w rozmowie telefonicznej: "Czy Pan mnie słyszy? Tak słucham Panią/Pani". Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam, Sylwia J.

Poprawna konstrukcja to sformułowanie z dopełniaczem: słucham pani. Jednak w rozmowie telefonicznej używana jest (i akceptowana) potoczna konstrukcja z biernikiem: słucham panią. (RS)

***

Uprzejmie proszę o potwierdzenie, że przed "bo" bezwzględnie, w każdej
sytuacji stawiamy przecinek. Jednocześnie proszę o informację czy skrót SKOK (Spółdzielcza Kasa Oszczędnościowo-Kredytowa) należy traktować jako rodzaj żeński czy męski, np. "SKOK poinformowała" czy "SKOK poinformował"? Serdecznie pozdrawiam, Monika Ł.

Przed spójnikiem bo najczęściej stawiamy przecinek, jednak może się przed nim znaleźć również inny znak interpunkcyjny - myślnik, dwukropek, albo nawet kropka, gdy ten spójnik rozpoczyna zdanie. Tak więc nie można powiedzieć, że zawsze i bezwzględnie przed bo powinien stać przecinek. Jeśli zaś chodzi o SKOK, to obie formy są poprawne, ale żeńska jest lepsza. Wzorcowo rodzaj czasownika należy bowiem dopasować  do wyrazu, który jest podstawą skrótowca. W tym przypadku tą podstawą jest rzeczownik żeński kasa, czyli SKOK poinformowała jak kasa poinformowała. (RS)

***

Wczoraj moja żona zadała mi pytanie o pisownię oraz odmianę nazw firm. Sytuacja wydaje się o tyle skomplikowana, iż żona twierdzi, iż firmy SEAT i NIVEA proszą w raportach o pisownię wielkimi literami. SEAT dodatkowo argumentuje, iż to skrót, więc należałoby nazwę tę odmieniać "SEAT-a", "SEAT-em", no i teraz "SEAT-cie" czy "SEAT-ie"? To pierwszy dylemat, bo jakiej użyć końcówki w miejscowniku? Drugi to generalnie zagadnienie skrótowców. Z tego co mi wiadomo Fiat to także skrótowiec. Fabrica Italiano Auto Torino – choć może źle napisałem, bo nie znam języka włoskiego. Tymczasem nie sądzę, aby słowo Fiat pisało się wielkimi literami jako FIAT. Nie sądzę, bo jestem niewidomy, więc mój syntezator mowy odczytuje słowo fiat nie podając, które litery są wielkie. Czy zatem jest jakaś norma, która reguluje status skrótowca jako nazwy firmy lub nazwy firmy jako skrótowca? Z firmą NIVEA mam jeszcze większy kłopot, bo niby dlaczego przedsawiciele tej firmy upierają się, aby każda litera w nazwie była wielka? To chyba nie skrótowiec, a i odmianie raczej mowy być nie może, bo niby jak? Wiem, że firma Ikea, także nie wiem, czy nie IKEA, bo jak wspomniałem nie widzę, podobno wyraźnie nie życzy sobie odmiany, a zatem poprawne jest zdanie "byłem dziś w Ikea", a nie "byłem dziś w Ikei", albo raczej "byłem dziś w firmie Ikea", ale "byłem w ikea"? Totalnie się pogubiłem. Która nazwa to skrótowiec, a która nie, bo to chyba reguluje kwestię odmiany? Czy jakaś firma może być pisana wielkimi literami i dlaczego? Będę wdzięczny za pomoc, Z wyrazami szacunku, Tomasz M.

Skrótowce są samodzielnymi wyrazami podlegającymi różnym regułom gramatycznym. Mają rodzaj gramatyczny, niektóre można odmienić przez przypadki. Te, które są w wymowie zakończone na –e, np. SLD [wymowa: es-el-de], na –o, np. PLO albo na –u, np. PZU, mają rodzaj nijaki i są nieodmienne. Skrótowce zakończone na spółgłoskę mają rodzaj męski, więc odmieniają się jak rzeczowniki męskie, np. ZUS, ZUS-u, ZUS-owi. Te zaś, które kończą się na samogłoskę –a, albo pozostają nieodmienne, jak FIFA, albo odmieniają się jak rzeczowniki żeńskie, np. Cepelia, Cepelii. SEAT jest rzeczywiście skrótowcem pochodzący od hiszpańskiej nazwy Sociedad Sociedad Española de Automóviles de Turismo, zatem pisownia wielkimi literami jest jak najbardziej poprawna. Odmienia się ją tak: SEAT-a, SEAT-owi, ale w miejscowniku tylko Seacie. Jeśli chodzi o nazwę NIVEA to nie wiem, czy jest ona skrótowcem, ale zgodnie z przytoczoną wyżej zasadą można jej nie odmieniać. Zresztą w praktyce używamy jej najczęściej w połączeniu z jakimś innym słowem: krem, mydło, szampon itp. Inaczej jest z nazwą IKEA, którą zwykle w języku potocznym odmieniamy, bo zdanie: Jadę do Ikea nie jest sformułowane po polsku. Co do pisowni, to norma ortograficzna akceptuje niektóre nazwy w obu wariantach pisowni: SEAT i Seat, IKEA i Ikea, FIAT i Fiat, więc w tym względzie mamy pełną dowolność. (EK)

***

Uprzejmie proszę o wykładnię językową, jak należy rozumieć następujący zapis: "Wykonawca winien dokonać wizji w terenie w celu zapoznania się ze stanem istniejącym przyszłej budowy". Czy ww. cytowany zapis należy rozumieć, że wykonawca kategorycznie musi to zrobić, czy też jest wskazane, aby to zrobił? Z poważaniem, Wojciech T.

W tekstach o charakterze prawnym, w instrukcjach, przepisach itd. słowa winien, powinien oznaczają wymóg, który musi by spełniony. Z podanego zdania wynika więc, że wykonawca jest zobowiązany do dokonania wizji. (RS)

środa, 20 maja 2015, poradniajezykowa