BLOG PORADNI JĘZYKOWEJ
Blog > Komentarze do wpisu

Na początku miesiąca w skarbonce były euro na limitowane miski

Jak należy odmienić czasownik "być" w zdaniu "W skarbonce było/były 53 euro"?2. Co jest rzeczownikiem w nazwie "kościół Mariacki"? Czy tylko wyraz "kościół", czy cała nazwa? Dziękuję za odpowiedź i serdecznie pozdrawiam. Ewa W.

Poprawnie należy powiedzieć w skarbonce były 53 euro. Rzeczownikiem jest kościół. Mariacki to jego przydawka. (EK)

***

Jaka jest różnica między konformizmem a oportunizmem? Pozdrawiam, Wojciech M.

Konformizm to postępowanie zgodne z obowiązującymi normami, bezkrytyczne zgadzanie się z nimi, przystosowanie się do czegoś dla własnej wygody. Konformista zatem to wygodniś. Oportunizm natomiast to postawa moralna człowieka kierującego się nie stałymi zasadami, lecz tym, co jest dla niego w danej sytuacji korzystne. Oportunista to człowiek zmieniający poglądy dla własnej korzyści. (EK)

***

Szanowni Państwo! W dawnych czasach, kiedy chodziłam do szkoły, uczono minie: "w stosunku do..." (kogoś czegoś), ale "odnośnie...." (kogoś czegoś). Obecnie spotykam się ze sformułowaniem "odnośnie do...". Nie wiem, czy byłam źle uczona, czy też coś się zmieniło. Będę wdzięczna za informację, która wersja jest prawidłowa. Z poważaniem, Lidia K.

Poprawną formą tego wyrażenia jest odnośnie do czego (coś się odnosi do czegoś). Tak jest i tak zawsze było. (EK)

***

Podczas oglądania meczu poróżniłem się z żoną w kwestii zdań: "sobie kibicuję" vs "siebie kibicuję". W mojej ocenie lepiej brzmi pierwsza wypowiedź, jednak analiza słowników bardziej wskazuje na drugą (?). Proszę o szczegółowe wyjaśnienie. Dziękuję i pozdrawiam, Dariusz M.

Dzień dobry,czasownik kibicować oznacza zagrzewanie do walki kogoś, dopingowanie drugiej osoby, a nie samego siebie, stąd też Państwa trudności językowe. Kibicujemy (komu czemu) drużynie, stronnictwu itp., więc kibicujemy sobie. Natomiast dopingować możemy kogoś do działania. (MK)

***

Które z poniższych zdań jest wg Państwa poprawne: "To jednak także miejsce, gdzie miłośnicy spędzania czasu ponad równiami mogą poznać podobnych do siebie zapaleńców", czy "To jednak także miejsce, gdzie miłośnicy spędzania czasu ponad równiami mogą poznać podobnych sobie zapaleńców"? Z poważaniem, R. B.

Poprawna jest konstrukcja podobnych do siebie. (RS)

***

Chciałabym prosić Państwa o poradę w kwestii sformułowania "10 000 limitowanych misek" - czy jest ono poprawnym sformułowaniem? Czy 10 000 jest już limitem i nie należałoby łączyć liczby wraz ze słowem „limitowanych”? Z góry dziękuję za pomoc, Klaudia

Pani wątpliwości są uzasadnione. Limit to 'nieprzekraczalna granica czegoś, najwyższa dopuszczalna liczba czegoś'. Skoro więc mowa jest o określonej liczbie produktu, to słowo limitowany wydaje się zbędne. (EK)

***

Bardzo proszę o odpowiedz na pytanie związane z przyimkami prostymi "w" i "na". Coraz powszechniej słyszymy wyrażenia przyimkowe „na świetlicy” , „na stołówce”, „na siłowni” itd. Czy jest to poprawne użycie przyimków miejsca (słyszałam takie zastosowanie także w wypowiedziach nauczycieli, dziennikarzy, osób publicznych ) Czy w tych przykładach nie powinno się stosować się przyimka „w”? I drugie pytanie dotyczące przyimków miejsca ze skrótami nazw: „Witamy na SGGW” czy „Witamy w „SGGW” ? jeszcze 3 dekady temu było oczywiste, że w razie wątpliwości należało rozwinąć skrót "Szkoła Główna…" i w ten sposób ułatwić sobie użycie właściwego przyimka. Przecież „Witamy w Szkole..." , a nie „Witamy na Szkole….”. Serdecznie pozdrawiam, Dorota K.

O wyborze na lub w decyduje zwyczaj językowy, stąd tak trudno nam określić właściwą formę. Istnieją jednak ogólne zasady. Gdy mówimy o otwartym obszarze, stosujemy na, np. na boisku. Gdy przestrzeń jest zamknięta, wybieramy w, np. w świetlicy, w siłowni. Ponadto istnieje szereg oboczności użycia, np. na sali i w sali, na stołówce, w stołówce.  Forma witamy w SGGW jest poprawne, gdyż - jak słusznie Pani zauważyła - mamy formę w szkole. (MK)

***

Pracuję firmie produkującej i przetwarzającej szkło, w dziale odpowiedzialnym za komunikację. W swojej codziennej pracy piszę teksty dotyczące naszych produktów oraz zastosowania szkła. Te materiały są następnie sprawdzane i akceptowane przez osoby pracujące w różnych działach. Niestety zdarza się, że osoby opiniujące mają odmienne stanowiska, czasem się wykluczające. Chodzi tu o zastosowanie wyrazów "szkło" i "szyby". Zwolennicy pierwszej teorii tłumaczą, że szkło to tafla szklana, która dopiero po przycięciu do odpowiednich rozmiarów staje się szybą. Pisząc, zatem ogólnie o produkcie należy używać wyrazu "szkło", a opisując ten sam produkt w szybie zespolonej nazywać go już "szybą". Zgodnie z tą teorią szkło hartowane powinno być chyba nazywane szybą hartowaną? (ma to związek z procesem produkcji, w którym szkło musi być przycięte do odpowiedniego rozmiaru przed procesem hartowania). Natomiast druga szkoła twierdzi, że oba te wyrazy można stosować wymiennie (z podkreśleniem, że "szyby" jest lepiej brzmiącą – zalecaną – formą l. mn.). Bardzo proszę o wyjaśnienie, która z powyższych teorii jest słuszna i jakim kluczem należy się posługiwać opisując produkty szklane? Z poważeniem, Ewelina W.

Oba te wyrazy definiowane są następująco: szkło - 'substancja przezroczysta (...) używana do wyrobu szyb, naczyń itp.', szyba - 'szklana tafla oprawiona w ramę lub odpowiedni uchwyt'. Szkło określa więc substancję, materiał, natomiast słowo szyba nazywa formę, którą przyjmuje szkło, czyli to, co ze szkła powstaje. W słownikach znajdziemy potwierdzającą to definicję szkła hartowanego: szkło hartowane - 'rodzaj szkła bezpiecznego (...) stosowanego głównie do wyrobu szyb'. Myślę więc, że logiczne jest mówienie w procesie produkcji, że hartujemy szkło (bo obrabiamy materiał, który ostatecznie będzie szybą). Natomiast produkt finalny jest szybą hartowaną. (RS)

***

Bardzo proszę o opinie w sprawie poprawności sformułowania "wyrafinowane słownictwo". Zwrot ten jest przedmiotem zażartego sporu między mną a znajomym, który uważa że połączenie tych dwóch słów jest niepoprawne dlatego też chciałem prosić o zaopiniowanie z Państwa strony.  Pozdrawiam serdecznie, Szymon W.

Wyrafinowanie to nie tylko 'dążenie to osiągnięcia własnych celów kosztem innych przy pozorach szlachetności', lecz także ' subtelność, wymyślność, wyszukanie', wykwint'. Z tego wynika, że i słownictwo może być wyrafinowane. (EK)

***

"Na początku miesiąca" - do jakiego maksymalnego dnia w miesiącu, może się odnosić to sformułowanie? Jak jest obliczana ta bariera, gdzie coś jest jeszcze "początkowe", także np. początek kolejki/peletonu/dnia/godziny/instalacji oprogramowania/tworzenia itd.? Pozdrawiam N.

Nie ma jasnych reguł określających takie zagadnienia. W wąskim rozumieniu początek miesiąca to pierwszy jego tydzień, w szerszym ujęciu początkiem może być pierwsze 10 dni. Jeśli ktoś lubi długo wysypiać się, to dla niego początkiem dnia będzie godzina 10 lub 11. Dla rannego ptaszka początek dnia to godzina 6. Określenie początek jest umowne i zależy od sytuacji komunikacyjnej, w której wypowiadamy słowa o początku. (MK)

środa, 06 stycznia 2016, poradniajezykowa