BLOG PORADNI JĘZYKOWEJ
RSS
niedziela, 30 września 2018

Uprzejmie proszę o podanie prawidłowej formy skrótu wyrazów: adiunkt - adj czy ad.? Asystent - as ( z kropka czy bez?) Jolanta T.

Zasadą jest stawianie kropki po skrócie, jeśli skracanie wyrazu polega na odrzuceniu jego końcowej części. Zatem ad. to skrót słowa adiunkt, a as. - słowa asystent. Nie są to skróty często stosowane, mogą być niejasne, warto więc rozważyć, czy nie lepiej zapisać te wyrazy w pełnym brzmieniu. (Ewa Kołodziejek)

***

Szanowni Państwo, mieszkanka Luksemburga to Luksemburżanka, czy Luksemburka? Będę wdzięczna za odpowiedź. Agnieszka W.

Mieszkanka Luksemburga to Luksemburka. (Rafał Sidorowicz)

***

Czy w zdaniu "...pracował, żeby nic nam nie brakowało", "nic" jest jednoznacznym błędem i definitywnie powinno być "niczego"? Czy mimo wszystko "nic" jest dopuszczalne? Ponadto, czy jeżeli "nic" jest jednak błędne, to czy jest to duży błąd? Czy może chociaż w języku potocznym jest dopuszczalne? Piotr Sz.

To jest poprawne zdanie, ponieważ dopełniacz od nic może mieć postać niczego lub nic. (Rafał Sidorowicz)

***

Zwracamy się z prośbą o pomoc w odmianie słowa „puf”.  W pracy szkolnej musiałyśmy napisać zdanie:  „jest 13 puf”, jednak nie jesteśmy pewne czy taka odmiana jest prawidłowa. Zaczęłyśmy szukać informacji na ten temat i okazało się, że w słowniku języka polskiego widnieje tylko słowo „puf” w rodzaju męskim. Z tego wynika, że odmiana powinna brzmieć „jest 13 pufy” lub „jest 13 pufów”? Jak wygląda poprawny zapis słowa "pół-Indnianin" czy "pół Indianin"? Prosimy o pomoc. Tegoroczne maturzystki.

Tak, puf ma rodzaj męski, jest więc 13 pufów. Jeśli zaś chodzi o pytanie drugie, to poprawny zapis jest następujący: pół-Indianin. (Rafał Sidorowicz)

***

Jestem z zawodu nauczycielką i coraz częściej spotykam się ze sformułowaniem typu "edukacja do tolerancji", "edukacja do aktywności". Domyślam się, że są to tłumaczenia z angielskiego ("education for tolerance"). Ostatnio jednak w tekscie dotyczącym edukacji filmowej poprawiono mi sformułowanie "edukacja filmowa" na "edukacja do filmu" (z uzasadnieniem, że jest to pojęcie węższe, odnoszące się do przygotowania odbiorcy do świadomego odbioru dzieł filmowych).
Czy z Państwa punktu widzenia takie sformułowania są poprawne? Jeśli nie, to jak można by je zastąpić? Małgorzata L.

Podzielam Pani wątpliwości: angielska kalka edukacja do... jest nie do zaakceptowania, gdyż przeczy zasadom polskiej składni. Akceptowalna jest edukacja z przydawką (np. filmowa), edukacja w zakresie czegoś. Edukację można zastąpić synonimami: edukowanie, kształcenie, nauczanie, krzewienie, popularyzowanie. Z wyrażeniem do czego łączy się rzeczownik przygotowanie. (Ewa Kołodziejek)

***

Proszę mi powiedzieć, która forma jest poprawna: "Lubię słuchać muzykę/muzyki."  Forma "muzyki" raczej pasuje mi przy zaprzeczeniu: "Nie lubię słuchać muzyki". Jeśli nie ma zaprzeczenia to bardziej pasuje mi forma "muzykę". B.

Słucha się muzyki. Czasownik słuchać wymaga rzeczownika w dopełniaczu: słuchać koncertu, słuchać wiatru, słuchać mamy. (Ewa Kołodziejek)

***

Mam wątpliwości dotyczące nazwy miejscowości Nieśwież (dawna magnacka posiadłość Radziwiłłów, obecnie na Białorusi). Chodzi mi o rodzaj tej nazwy. Czy należy mówić "ten Nieśwież", czy też "ta Nieśwież"? Ewa B.

Nieśwież ma rodzaj męski, więc należy mówić ten Nieśwież. (Rafał Sidorowicz)

***

W meczu między dwoma zespołami była różnica dwadzieścia jeden punktów. I tu kłopotliwe zdanie Drużyna B przegrała dwudziestoma jednym punktami? Chodzi nam o "dwudziestoma jednym" czy "dwudziestoma jeden" punktami ? Artur J.

W meczu między dwoma zespołami (lepiej: w meczu dwóch zespołów) była różnica dwudziestu jeden punktów. Drużyna B przegrała dwudziestoma jeden punktami. W liczebnikach złożonych człon jeden jest nieodmienny. (Ewa Kołodziejek)

***

Uczennica szkoły podstawowej napisała w wypracowaniu: "Jedyną rzeczą, jaka mu przeszkadzała, był dźwięk katarynki". Nauczycielka języka polskiego obniżyła ocenę za wypracowanie, tłumacząc, że dźwięk nie jest rzeczą. Nie zgadzam się z taką opinią. W mojej ocenie oczywiście lepiej byłoby napisać np. "Jedyne, co mu przeszkadzało, to dźwięk katarynki". Uważam jednak, że zdanie uczennicy również jest poprawne. Jestem ciekawa Państwa opinii. W internecie nie znalazłam informacji na ten temat, dlatego będę wdzięczna za odpowiedź. Karolina P.

To zdanie jest poprawne. Rzeczownik rzecz ma bowiem kilka znaczeń. Nie oznacza tylko przedmiotu, lecz także stan, zjawisko, zagadnienie, zdarzenie, problem itp. Poprawne jest np. zdanie ludzie mówią różne rzeczy albo ten utwór to piękna rzecz, choć rzeczą nie nazywamy tu przedmiotów. (Rafał Sidorowicz)

***

Proszę o wyjaśnienie, czy poprawne jest użycie słowa "perspektywa" w znaczeniu "punkt widzenia" jak np. w zdaniu "z mojej perspektywy wiele problemów wymaga rozwiązania". Marek L.

Tak, to poprawne użycie. Perspektywa ma bowiem również znaczenie 'punkt widzenia, stanowisko; sposób widzenia i oceny różnych rzeczy'. (Rafał Sidorowicz)

***

Dzień dobry, interesuje mnie czy poprawna forma to "Interakcje między miastem a przyległymi terenami" czy "Interakcje miasta z przyległymi terenami". Malwina W.

Obie formy są poprawne. Interakcja może być czegoś z czymś i między czymś a czymś. (Rafał Sidorowicz)

***

Będę bardzo wdzięczna za pomoc w poniższej kwestii. Czy poprawną wypowiedzią jest: "Święta to rodzina. Nie ma jej tysiące dzieci w Polsce" czy "Święta to rodzina. Nie mają jej tysiące dzieci w Polsce". Bardzo proszę o pomoc. Karolina R.

Poprawne jest drugie zdanie. Liczebnik tysiące wymaga od czasownika liczby mnogiej. (Ewa Kołodziejek)

***

Czy w tekstach nieformalnych, jak np. artykuły prasowe czy notki informacyjne, jest dopuszczalny zapis „prof. Jan Kowalski otrzymał nagrodę”, podczas gdy Jan Kowalski jest jedynie zatrudniony na stanowisku profesora na danej uczelni? Zdaję sobie sprawę z tego, iż w pismach formalnych w tym wypadku należałoby napisać np. dr hab. Jan Kowalski, prof. UW, aby odróżnić pracownika zatrudnionego na stanowisku profesora od profesora tytularnego. Skoro jednak zwyczajowo nazywamy osoby zatrudnione na tym stanowisku profesorami, to czy w tekstach prasowych nie wystarczy jedynie dodać skrót prof. przed nazwiskiem? Katarzyna

Tak, o doktorze habilitowanym zwyczajowo mówi się profesor.  Można więc tak o nim pisać w tekstach prasowych. (Ewa Kołodziejek)

***

Jak uzasadnić, że niepoprawne  jest połączenie wyrazu "inauguracja" z wyrazem "rocznica", np. "Inauguracja 100. rocznicy odzyskania przez Polskę Niepodległości" zamiast tego proponuję "Inauguracja obchodów...,"  choć to nie to samo, ale rocznicy nie da się, według mnie, rozpocząć.Czy za uzasadnienie można przyjąć, że błędne jest użycie  wyrazu "inauguracja" w odniesieniu do wydarzeń krótkotrwałych? Magdalena D.

Tak, wyrazu inauguracja nie powinno się używać w odniesieniu do faktów krótkotrwałych. Ale tutaj ważniejsze jest to, że inauguracja oznacza uroczyste otwarcie, rozpoczęcie. Natomiast rocznicy się nie otwiera ani nie rozpoczyna, ją się obchodzi. Tak więc Pani propozycja inauguracja obchodów jest poprawna. (Rafał Sidorowicz)

***

Która forma nazwiska: Krzysztof Komeda-Trzciński, Krzysztof Komeda Trzciński czy Krzysztof Trzciński Komeda jest poprawna? Czy w drugim i trzecim przypadku należy użyć cudzysłowu?Krzysztof Trzciński to właściwe nazwisko, zaś Komeda - to pseudonim artystyczny. Najchętniej stosowałabym formę "Krzysztof Komeda (właśc. Krzysztof Trzciński)" przy pierwszym użyciu, a potem wymiennie lub jednolicie: Krzysztof Komeda lub Krzysztof Trzciński - podobnie jak w przypadku Bolesława Prusa (właśc. Aleksander Głowacki). Być może jednak uzus powinien być tu kryterium ważniejszym. Będę wdzięczna za pomoc w rozstrzygnięciu tego kłopotu językowego. Małgorzata J.

Można zastosować zapis z nazwiskiem lub z pseudonimem (jak w Pani propozycji).Jeśli zaś chodzi o zapis dwuczłonowy, na który składa się pseudonim i nazwisko, to poprawna jest wersja z łącznikiem i bez cudzysłowu: Krzysztof Komeda-Trzciński (jak np. Grot-Rowecki, Boy-Żeleński itp.). Ma tu bowiem zastosowanie zasada ortograficzna, która mówi, że nazwisko i pseudonim są w takim przypadku członami równorzędnym (Rafał Sidorowicz)

***

Szanowi Państwo, jak odnieść się do sytuacji, gdy firma życzy sobie, by pisać jej nazwę małą literą? Czy mogę uwzględnić taką prośbę, wynikającą chyba z powodów marketingowych, czy też jako nazwę własną pisać wielką literą, zgodnie z ortografią. Chodzi o dostawcę prądu innogy/Innogy. Urszula R.

Tak, może Pani uwzględnić taką prośbę, bo w takiej właśnie wersji ta nazwa oficjalnie funkcjonuje. Ortografia dopuszcza tu wyjątki (np. iPhone), taka jest po prostu przyjęta przez firmę konwencja graficzna zapisu nazwy własnej. (Rafał Sidorowicz)

***

Poproszę o podanie poprawnych formy trybu rozkazującego od "mlaskać". Z góry dziękuję, Bożena.

Poprawne formy to mlaszcz i mlaskaj. (Rafał Sidorowicz)

***

Jaka jest zasada pisowni wyrażeń z „h” będącym skrótem od „godzin”. Czy piszemy je łącznie: 24h, 48h czy rozłącznie: 24 h, 48 h? Logiczniejszy wydaje się zapis z odstępem, jednak w wielu źródłach pojawia się pisownia łączna. Izabela Sz.

Liczba oraz symbol h oznaczający godzinę to są dwa wyrazy, w związku z tym całość zapisujemy ze spacją (np. 24 h). (Rafał Sidorowicz)

niedziela, 27 maja 2018

Czy wyrażenie "objąć dyżur" jest poprawne? Prosiłabym o wyjaśnienie dlaczego tak mówimy i piszemy, jakie jest geneza tego sformowania, a dlaczego nie używamy wyrażenia przyjąć dyżur. Anna L.

Tak, to sformułowanie jest poprawne, bo czasownik obejmować ma także znaczenie 'podjąć się wykonywania jakichś obowiązków, jakiejś funkcji'.Tak więc objęcie dyżuru  to jego rozpoczęcie. Natomiast przyjęcie dyżuru informuje o nieco innej sytuacji - o tym, że ktoś zgodził się na dyżurowanie (tak jak przyjęcie zamówienia nie jest jeszcze realizacją tegoż, a przyjęcie posady nie jest równoznaczne z wykonywaniem jej). Innymi słowy przyjąć, choć może mieć podobne znaczenie jak objąć, to używane jest przede wszystkim na określenie sytuacji wyrażenia zgody, akceptacji czegoś, co wykona się później (przyjąć stanowisko, przyjąć zobowiązanie). Nowsze słowniki poprawnościowe nie notują tych sformułowań, ale np. w starszym słowniku Szobera (wyd. w 1948 roku) notowane jako poprawne są tylko sformułowania objąć dyżur i zdać dyżur, natomiast przyjąć dyżur i przekazać dyżur są podane jako błędne. (Rafał Sidorowicz)

***

W związku z wnioskiem współwłaścicieli drogi wewnętrznej oraz  Rady Osiedla Gumieńce, dotyczącym nadania nazwy urzędowej dla nowej ulicy położonej w Szczecinie w rejonie ul.Zbójnickiej, proszę o pomoc w sprawie prawidłowego zapisu przedstawionej propozycji, tj.  ul.Bacowa (od Bacy). Jaka powinna być prawidłowa odmiana ww. nazwy, czy nie powinna być nazwa ul.Bacy? Urszula G.

Wyrażam negatywną opinię o proponowanej nazwie ulicy, przede wszystkim dlatego, że jest myląca. Bardziej kojarzy się z nazwiskiem Bacow, niż z formą dzierżawczą rzeczownika baca. Współcześnie formy dzierżawcze tworzy się raczej za pomocą formantu -owski (np. ojcowski), niż za pomocą formantu -owy (np. ojcowy). Jeśli mieszkańcy chcą uhonorować bacę, to proponuję raczej formę Bacowska albo Bacy. (Ewa Kołodziejek)

***

Co oznacza skrót c/a? Nie ma go ani w słownikach ani w encyklopediach. Stosowany jest w wymiarze sprawiedliwości, gdzie występuje w dokumentach między nazwami dwóch stron procesu. Na przykład: "Kowalski c/a Jankowski".
Oznaczenie to jest używane również w języku niemieckim. Z kontekstu wynika, że skrót ten oznacza "przeciwko". Bernadeta N.

Skrót ten utworzono od wyrazu contra i rzeczywiście oznacza 'przeciwko'. Notuje go np. Słownik skrótów J. Parucha, Warszawa 1970. Ukośnik nie jest rzadkością skrótach obcych, szczególnie tych, które związane są z prawnym obiegiem dokumentów (a/o - account, c/n - circular note, l/c - leur compte, n/p - nie przyjęty, r/i - reinsurance). (Rafał Sidorowicz)

***

Natknęłam się ostatnio w internecie na następującą wypowiedź: „...nagminne mylenie „nie chcę” z „nie chce mi się” sprawia, że zalewamnie krew. Ludzie, błagam. Raz na zawsze: Nie chcę – nie mam potrzeby lub ochotyNie chce mi się – nie mam siły”. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z takim rozróżnieniem. Czy faktycznie funkcjonuje? Adrianna G.

Między sformułowaniem nie chcę, a nie chce mi się różnica jest niewielka, ale odczuwalna. Jeśli mówię, że nie chcę czegoś zrobić, to znaczy, że nie mam takiego zamiaru, nie mam takiej potrzeby ani ochoty. Jeśli natomiast nie chce mi się czegoś zrobić, to albo nie mam chęci, gdyż nie wydaje mi się to przyjemne czy interesujące, albo nie mam na to siły, tak jak to zostało ujęte w cytowanej internetowej wypowiedzi. Nie chcę może się pojawić w odpowiedzi na jakąś propozycję, np. Chcesz wody? Nie chcę. Natomiast nie chce mi się jest związane z niechęcią do podjęcia jakiejś czynności, z brakiem zaangażowania mówiącego: Nie chce mi się iść taki kawał drogi. Nie chce mi się ruszać z domu. Jest także między tymi wyrażeniami różnica stylistyczna. Nie chcę jest neutralne, natomiast nie chce mi się jest potoczne, emocjonalne, a w pewnych sytuacjach może być wręcz niegrzeczne. (Ewa Kołodziejek)

***

W języku polskim, w porównaniu na przykład do języka angielskiego, bardzo dużą rolę odgrywają rodzaje. Podczas gdy w języku angielskim na rodzaj wskazują niemal tylko zaimki, w polskim przez rodzaje odmieniamy wiele innych słów. Stąd pytanie – jak mówić po polsku bez wskazywania na płeć?
Osoby niebinarne płciowo (nieidentyfikujące się jako kobieta ani mężczyzna, w tym osoby interseksualne, genderqueer, neutrois) są użytkownikami języka, których potrzeb język nie zaspokaja. Używanie przez nie, a zwłaszcza wobec nich, rodzaju nijakiego nie jest idealnym rozwiązaniem, bo może mieć obraźliwy wydźwięk (w języku przyjęło się, że określanie kogoś zaimkiem „to” jest pejoratywne). Natomiast alternatywy, najczęściej w formie unikania form wskazujących na płeć, ale też tworzenia nowych zaimków i form fleksyjnych, zazwyczaj nie wystarczają do płynnego formułowania wypowiedzi. [...] Osób niebinarnych może nie być dużo, jednak one też są użytkownikami języka, a przede wszystkim – jak każdemu człowiekowi – należy się im szacunek. Tomasz P.

Nie mogę się z Panem zgodzić w kwestii niewystarczalności języka. System języka umożliwia nazwanie w polszczyźnie czegoś w sposób neutralny. Służy do tego rodzaj nijaki. Tak więc nie jest prawdą, że w tym zakresie "język nie zaspokaja" potrzeb. Zgodzimy się przecież, że możemy powiedzieć dziecko przyszło (a więc to nie jest pejoratywne). Mogę tak też określić osoby dorosłe - pięciu znajomych przyszło do mnie na urodziny. Nie razi nas taki liczebnik z nijaką formą czasownika, tak więc rodzaj nijaki sam w sobie obraźliwy nie jest i w systemie językowym jest jak najbardziej możliwy. 
Sytuacja komplikuje się jednak wtedy, gdy chcemy określić tak dorosłych ludzi, zidentyfikowanych przez nas pod względem płci. Czulibyśmy się niezręcznie, mówiąc Przyszło do mnie Andrzej, ale nie dlatego, że język to uniemożliwia, ale dlatego, że nie jest to społecznie akceptowalne. Nie wynika to więc z ograniczeń samego języka, tylko z przyczyn pozajęzykowych, ograniczeń kulturowych, które tkwią w nas samych - a to już zupełnie inna kwestia.
Jeśli więc chodzi o Pana pytanie o to, czy powinno się dążyć do normalizowania rodzaju nijakiego, to myślę, że język sam podąży za potrzebą nazywania. Jeśli tak na razie nie jest, to znaczy, że ta potrzeba nie jest jeszcze tak intensywna, aby rodzić nowe formy komunikacyjne. A już na pewno nie są to sformułowania, które można narzucić odgórnie. Być może kiedyś na wzór angielskiego Mx będzie w zwyczaju adresowanie Szanowne Mix Andrzej. Ale to tylko kwestia ludzkiej mentalności. System dostosuje się sam. (Rafał Sidorowicz)

***

Jak poprawnie zapisać nazwę przeprawy nad Regalicą, czyli - no właśnie - Mostu Cłowego, czy mostu Cłowego? Logika wskazuje, że podobnie jak w przypadku ulic, wielką literą powinien być pisany tylko patron. Lecz często spotyka się sposób pisania obu członów wielką literą. Czy jest to błąd? Szymon W. 

Zgodnie z zasadą ortograficzną powinniśmy pisać most Cłowy, gdyż nazwą mostu jest jedynie przymiotnik Cłowy. (Ewa Kołodziejek)

***

Wróciłam z wakacyjnej podróży do Krakowa, gdzie na rynku stoi tzw. poczta osobowa. Chodzi o dyliżans, w którym pracownik Poczty Polskiej sprzedaje znaczki pocztowe i przyjmuje pocztówki do nadania, czyli quasi-urząd pocztowy. Udało mi się dowiedzieć, że nazwa "poczta osobowa" ma swoje uzasadnienie w nazwie historycznej, ale nikt nie wie, skąd się ona wzięła. Przecież wysyła się tam nie ludzi, ale listy, a "osobowość" nie kojarzy się w żaden sposób z dyliżansem. Będę wdzięczna za zaspokojenie mojej ciekawości. A. P.

Dawne dyliżanse pocztowe (szczególnie w drugiej połowie XVIII i na początku XIX wieku) służyły nie tylko do przewozu korespondencji i towarów, ale też pełniły funkcję dzisiejszych busów. Kursowały na stałych trasach i za opłatą zabierały pasażerów - był to popularny sposób podróżowania, który poczcie przynosił ogromne zyski. To właśnie nazywano pocztą osobową. Przestała ona funkcjonować wraz z rozwojem kolei. (Rafał Sidorowicz)

***

W dokumentach policyjnych często pojawia się skrót "p-two", utworzony od "przestępstwa". Czy taki mechanizm skracania jest prawidłowy? Czy zawsze można skrócić przez połączenie myślnikiem liter: pierwszej i trzech ostatnich? "P-two" można równie dobrze można odszyfrować jako "pieniactwo", "pierwszeństwo" czy "państwo". Z wyrazami szacunku,Dagmara K.

Wyrazy można skracać różnie: dr, mgr, prof., z-ca, d-ca itp.  Ważne jest, by skrót był dla odbiorcy tekstu zrozumiały.Jeśli skrót p-two nie jest dla czytającego jednoznaczny, to jest niefortunny. Jeśli jednak kontekst wskazuje na to, że skracany jest wyraz przestępstwo (a nie pieniactwo czy pierwszeństwo), to nie mam do tego skrótu zastrzeżeń. (Ewa Kołodziejek)

***

Czy wyrazy odnoszące się do adresata listu należy pisać dużą literą? Chodzi np. o wyrazy: Sam, Sobie, Się, Ci, Tobie w następujących zdaniach: "Czy chcesz Się zająć tą sprawą?", "No chyba, że Sam będziesz chciał skorzystać", "Jakbyś chciała Sobie wziąć ten telefon, to możesz". Znalazłem w słowniku ortograficznym informację, że nie tylko zaimki, ale i rzeczowniki oraz przymiotniki odnoszące się do danej osoby pisze się dużą literą. Maciej R.

W liście wielką literą piszemy tylko zaimki nazywające adresata (bądź adresatów), a do nich zaliczamy zaimki Ty i Wy we wszystkich przypadkach (Ciebie, Tobą, Tobie, Was, Wami itd.). Natomiast zaimki sam i się mogą odnosić się do adresata, ale go nie nazywają, dlatego zapisujemy je małymi literami. (Rafał Sidorowicz)

***

W "Kurierze Szczecińskim" z 7.04.2017 r. (s. 11) przeczytałam informacje o dziesięciu kandydatkach do tytułu "Szczecinianki Roku 2016". Obok form żeńskich typu prezeska, nauczycielka, dziennikarka, pomysłodawczyni, wolontariuszka użyto tam również określeń: reżyserka teatralna, krytyczka literacka, a nawet doktorka nauk geograficznych. Jeśli są to formy poprawne (?), to równie zasadne byłyby też formy magisterka filologii polskiej i profesorka zwyczajna habilitowana. Iwona Z.

Wszystkie przytoczone przez Panią formy żeńskie są poprawne, zbudowane zgodnie z regułami słowotwórczymi. Żeńskie nazwy pochodzące od nazw męskich tworzy się bowiem za pomocą cząstki –ka, jak w wyrazach: prezeska, nauczycielka, dziennikarka, wolontariuszka, emerytka, pracowniczka, krytyczka albo cząstki -ini/-yni, jeśli wyraz podstawowy kończy się na –a: znawczyni, pomysłodawczyni, wykładowczyni. Poprawne są także pozostałe przytoczone przez naszą korespondentkę formy: profesorka, doktorka, magisterka, choć nie używa się ich zbyt często. Albo są odczuwane jako nielicujące z powagą stanowiska, jak profesorka czy doktorka, albo są znaczeniowo zajęte, jak magisterka, nazywająca raczej pracę magisterską niż kobietę mającą tytuł magistra. Z powodu owej „zajętości” żywimy też niechęć do takich nazw żeńskich, jak marynarka utworzona od słowa marynarz czy cukierniczka wywodzona od słowa cukiernik. Nie przeszkadza nam jednak konduktorka, choć oprócz kobiety pracującej w pociągu nazwa ta obejmuje też torbę i czapkę. I raczej już nie przeszkadza reżyserka, mimo że można tak nazwać też pomieszczenie reżysera albo reżyserską robotę.   
Warto przypomnieć, że sto lat temu toczono inne dyskusje. Zastanawiano się, czy to formy: pani doktor, prezes, wizytator są poprawne, bo lepsze wydawały się formy pani doktorka, prezeska wizytatorka, a nieodmienność nazwy sygnalizująca żeńskość (z panią doktor) była uznana za rażący błąd. Dziś preferujemy połączenia: pani doktor, z panią doktor, ale formy profesorka, doktorka wciąż uznajemy za potoczne albo żartobliwe. Jednak zmienia się społeczne nastawienie do żeńskich nazw tytułów i stanowisk. W postępowej prasie używa się ich coraz częściej, bo są one faktycznym odzwierciedleniem postępu w myśleniu i działaniu. (Ewa Kołodziejek)

***

Piszę do państwa gdyż od kilku tygodni zmagam sie z na pozór prostym zagadnieniem, chodzi o słowo "stemplarz". Niestety żaden internetowy słownik nie potrafi odpowiedzieć mi na pytanie, czy jest to słowo faktycznie w języku polskim występujące, a jeśli tak, co oznacza (domyślam się, że jest to osoba wykonująca czynność stemplowania, jednak Wikisłownik podaje 4 rozbieżne definicje teog słowa i nie wiem którego znaczenia, o ile nie wszystkich, dotyczy ww. słowo) oraz jakie występują jego synonimy. Andrzej Ch.

Dawniej stemplarz (a także pisany przez ę - stęplarz) był rzemieślnikiem wytwarzającym stemple służące do bicia monet i stemplującym monety. W słowniku Lindego z 1812 roku stemplarza określono następująco: 'co pieniądze stępluje, czyli stępel na pieniądze wyrzyna, stęplem znaczy'. Stemplarzem nazywano także w drukarstwie rzemieślnika odbijającego farbę na drzeworytach. Współcześnie to również ktoś, kto nanosi wzory na wyrobach ceramicznych, a w weterynarii too osoba, która za pomocą specjalnego stempla oznacza mięso. Stemplarz ma także znaczenie ironiczne - 'urzędnik, który stempluje dokumenty'.Jak widać jest to po prostu wyraz o wielu znaczeniach, ale wszystkie wywodzą się od wyrazu stempel, który przwędrował do nas z języka niemieckiego. (Rafał Sidorowicz)

***

Szanowni Państwo, szukamy sloganu, motta dla naszej Fundacji. Wydaje się, że je znaleźliśmy, ale mamy problem językowy. Nie wiemy, co brzmi poprawniej i lepiej: "Z szacunku do życia" czy "Z szacunku dla życia"? Czy możecie nam Państwo w tym pomóc? Edyta R.

Oba sformułowania są poprawne. Słowniki odnotowują jedynie, że połączenie szacunek dla jest w polszczyźnie częstsze niż szacunek do. Tak więc decyzja należy do Państwa. (Rafał Sidorowicz)

***

Czy poprawnie jest "zespół kontrolny", czy "zespół kontrolujący"?
Z góry dziękuje za pomoc Sylwia Ł.

Jeśli jest to grupa ludzi, która kontroluje coś lub kogoś, to jest to zespół kontrolujący. (Rafał Sidorowicz)

***

Czy w znanym ogólnie sensie poprawnie jest mowić "wszystkiego nie mam" w znaczeniu "niczego nie mam"? Logicznie według mnie jest to poprawne. Pozdrawiam, R.

To nie jest to samo. Jeśli mówię wszystkiego nie mam, to sugeruję, że jednak mam coś, lecz nie wszystko. A jeśli mówię niczego nie mam, to mówię, że nie mam czegokolwiek. (Rafał Sidorowicz)

***

Proszę o odpowiedź na pytanie, czy wyrazy "efektowny" i "efektywny" należą do tej samej rodziny słowotwórczej i pochodzą od wyrazu efekt, czy też tworzą dwie rodziny słowotwórcze, ponieważ nawiązują do dwóch różnych znaczeń wyrazu efekt? Bożena M.

Tak, oba wyrazy należą do tej samej rodziny słowotwórczej i mają za podstawę słowo efekt pochodzące od łacińskiego effectus 'wykonanie, skutek'. (Ewa Kołodziejek)

 ***

Proszę o poradę odnośnie do ":" w wyniku meczu. To dwukropek czy znak dzielenia? Podobnie "-", 2-2 jako dwa do dwóch, kreska to myślnik czy kreska ułamkowa? Czy to wzięło się z znaczeń tych symboli w matematyce? Pozdrawiam, R.

Znak : w zapisie wyniku meczu to nie jest dwukropek ani znak dzielenia. Jest to tzw. ideogram proporcji, dlatego właśnie odczytujemy go do, np. składniki należy wymieszać w proporcji 1 : 2 (jeden do dwóch). Natomiast kreski (myślnika albo półpauzy) nie odczytujemy jako do, ale od... do. Powinna być używana wtedy, gdy podajemy zakres liczbowy, np. temperatura 12-15 stopni. (Rafał Sidorowicz)

***

W swojej pracy dość często spotykam się ze zwrotem: "zdobywać wiedzę, jak zrobić to czy tamto" (np. "Na kursie studenci zdobędą wiedzę, jak przygotować profesjonalną prezentację"). Zastanawiam się, czy ta konstrukcja jest poprawna i dopuszczalna. Maria W.

Pani zastrzeżenia są słuszne, ponieważ przytoczone zdanie jest stylistycznie wadliwe. Zgrzyta w nim książkowe wyrażenie zdobywać wiedzę umieszczone w otoczeniu składniowym charakterystycznym dla języka potocznego. Z konstrukcją jak coś zrobić współgra czasownik dowiedzieć się, natomiast zwrot zdobywać wiedzę ma inne wymagania składniowe: zdobywać wiedzę na temat, z zakresu, zdobywać wiedzę o czymś. Jednolite stylistycznie zdanie powinno więc brzmieć tak: Na kursie studenci dowiedzą się, jak przygotować profesjonalną prezentację. Albo tak: Na kursie studenci zdobędą wiedzę na temat (przygotowania) profesjonalnej prezentacji. Lepiej brzmi zdanie pierwsze. (Ewa Kołodziejek)

***

Czy zwrot "doradcy finansów" jest poprawny? W taki sposób nazwaliśmy naszą nową firmę i wszystko wydawało nam się w pełni poprawne. Jednak gdy wpisujemy te słowa w wyszukiwarkach internetowych lub niektórych wersjach pakietów biurowych, wyświetlana jest informacja, że na pewno chodziło nam o "doradcy finansowi" (co sugeruje, że sformułowanie "doradcy finansów" jest niepoprawne). Maciej Cz.

Doradca może byś czyjś tylko wtedy, gdy formą dzierżawczą wskazujemy na tego, komu doradzamy: np. doradca (czyj?) klienta, doradca (czyj?) inwestora. Natomiast sformułowanie doradca finansów sugeruje, że ktoś doradza finansom a nie ludziom. Tu więc poprawną formą jest doradca (jaki?) finansowy (tak jak handlowy, kredytowy, metodyczny, rolniczy itd.). Dlatego oficjalną nazwą zawodu jest nazwa doradca finansowy i taka właśnie została zamieszczona w Rozporządzeniu Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 7 sierpnia 2014 r. w sprawie klasyfikacji zawodów i specjalności na potrzeby rynku pracy oraz zakresu jej stosowania (Dz.U. 2014 poz.1145). (Rafał Sidorowicz)

wtorek, 15 maja 2018

12 maja odbyło się czwarte Dyktando Uniwersyteckie, z naszym tekstem zmagało się prawie 100 śmiałków z województwa zachodniopomorskiego. W tym roku Mistrzem Ortografii została Pani Katarzyna Cichocka ze Szczecina, drugie miejsce zajęła Pani Magdalena Gach z Osiny, a trzecie - Pan Bartosz Jung ze Szczecina. Wyróżnienie ufundowane przez Netto Polska otrzymała Pani Karolina Bursa z Międzyzdrojów, a nagrodę dla najlepszego licealisty (ufundowaną przez Kuratorium Oświaty w Szczecinie) dostała Martyna Rozwadowska z XIV Liceum Ogólnokształcącego w Szczecinie. Tekst tegorocznego dyktanda można przeczytać TU.

Wszystkim uczestnikom serdecznie gratulujemy!

 

Tagi: dyktando
18:35, poradniajezykowa
Link
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 24