BLOG PORADNI JĘZYKOWEJ
RSS
środa, 11 listopada 2015

Zwracam się do Państwa z prośbą, która dotyczy pisowni niemieckojęzycznego nazwiska Schuster. Czy w dopełniaczu piszemy Schustera czy może Schustra? Natomiast w liczbie mnogiej Schusterów bądź Schustrów? Czesław K.

Nazwiska obcego pochodzenia zakończone na –er zwykle owo e zachowują: Homer – Homera, Miller – Millera, Knaster – Knastera, zatem i Szuster – Szustera. Możliwe jest jednak opuszczanie tematycznego e, tak jak w nazwisku Luter – Lutra, więc i forma Szustra byłaby poprawna. W liczbie mnogiej poprawne są obie formy: Szusterów i Szustrów. O wyborze wzorca odmiany decyduje właściciel nazwiska. (EK)

***

Czy poprawne językowo jest "zostań w kontakcie"? Razi mnie to jakoś, wolałabym może "pozostań w kontakcie" czy bardziej uprzejme "pozostańmy w kontakcie". Choć po polsku pewnie ładniej brzmiałoby po prostu "skontaktuj się z nami"? A co Państwo na osławione "witam"? Mnie raziło to trochę na początku, tj. z 15 lat temu, ale teraz uważam, że wraz z rozpowszechnieniem internetu to stare słowo zaczęło całkiem udanie obsługiwać nowy obszar naszej działalności. Ewa.

Zostań w kontakcie jest  niefortunne, lepsze byłoby (potoczne) sformułowanie bądźmy w kontakcie albo pozostańmy w kontakcie, znaczące jednak coś innego niż skontaktuj się z nami.  Jeśli chodzi o witam to go w naszej korespondencji nie używamy, gdyż jest w naszym odczuciu zbyt familiarne. Zgadzam się jednak, że są takie sytuacje komunikacyjne, w których witam jest stosowne. (EK)

***

Zwracam się do Państwa z pytaniem dotyczącym słowa "rewitalizacja", które pochodzi z łacińskiego złączenia re + vita (przywrócić do życia). Powszechnie używa się tego terminu do mówienia o odnawianiu budynków.  O ile rozumiem charakter przenośny tego słowa, o tyle mam problem z jego ścisłym znaczeniem i konsekwencjami logicznymi jakie z niego wypływają. Czy można przywrócić do życia coś, co nigdy nie żyło (w tym wypadku budynek)? Jeśli nie, to czy zasadne jest używanie "rewitalizacji" względem przedmiotów, które nigdy nie żyły? I jaka, w takim razie, jest różnica między renowacją a rewitalizacją?  Maciej Sz.

Jak Pan słusznie zauważył, renowacja to 'odnowienie, odświeżenie czegoś', rewitalizacja zaś to 'odbudowa i odnowa zniszczonych budynków'. Sensy tych pojęć w pewnym zakresie zazębiają się. W słowie rewitalizacja chodzi jednak właśnie o to przenośne znaczenie. Wszak życie nie odnosi wyłącznie do "przedmiotów, które nigdy nie żyły", bo nie zawsze chodzi o życie biologiczne, czasem chodzi o istnienie. (EK)

***

Zwracam się z pytaniem dotyczącym zastosowania przymiotnika od rzeczownika "popkultura". W Słowniku Języka Polskiego PWN znalazłam tylko formę "popkulturowy", jednakże w internecie ciągle napotykam na przymiotnik "popkulturalny. Szczególnie w odniesieniu do blogów dotyczących popkultury (np. "blog popkulturalny"). Sama od niedawna zaczęłam pisać taki blog i pojawiło się pytanie, która forma będzie tą właściwą. Proszę o odpowiedź. Z poważaniem, Róża F.

Opowiadam się za przymiotnikiem popkulturowy, bo jest utrwalony w normie i w zwyczaju.
Ale - jak wiadomo - zwyczaj się zmienia, wchłania różne nowości, a blogi niewątpliwie do nowości kulturowych i kulturalnych należą. Więc może i popkulturalny się utrwali? (EK)

***

Proszę o podanie prawidłowej odmiany słowa "weksylium" w l. poj. Pilnie potrzebuję do wygłoszenia przemówienia. Dziękuję - K.

Weksylium odmienia się tak samo jak muzeum - w liczbie pojedynczej we wszystkich przypadkach ma tę samą formę. (RS)

***

Czy "dooglądać" jest poprawną formą trybu dokonanego czasownika "oglądać"? Wydaje mi się, że skoro istnieje osobna dokonana forma "obejrzeć" ze zmianą tematu, należałoby mówić raczej "obejrzeć do końca", podobnie jak mówimy np. "stało się" zamiast "zadziało się" albo rozejrzeć się" zamiast "rozglądnąć się". Proszę o rozwianie moich wątpliwości. Z poważaniem, Roman Cz.

Dooglądać jest jakiś okazjonalizmem funkcjonującym poza normą, podobnie jak zadziało się, natomiast obejrzeć do końca jest sformułowaniem właściwym. Oglądać, rozglądać się to formy poprawne, a oglądnąć i rozglądać się to regionalizmy, poprawne tylko w języku regionalnym (np. w Małopolsce). (EK)

***

Mam pytanie odnośnie do stwierdzenia "niepojawienie się" np. w hotelu. Czy jest to rzeczownik pochodzący od czasownika i dlatego powinno sie go zapisać razem? Małgorzata W.

Tak, pojawienie to rzeczownik odczasownikowy. Nie z rzeczownikami piszemy łącznie, dlatego poprawna forma to niepojawienie. (RS)

***

Chodzi mi o duwyrazowe nazwy miejscowe:
  1. Jaki łącznik będzie w przypadku połączenia się dwóch miast, np. Bielsko i Biała ?
  2. Jaki łącznik będzie, kiedy nazwa dotyczy przystanku kolejowego, położonego w połowie odległości między dwoma wsiami, np. Linia i Zakrzewo?
  3. Jaki łącznik będzie w przypadku umieszczenia na tabliczce nazwy miasta i jego dzielnicy, np. Gdańsk i Wrzeszcz, Warszawa i Okęcie ?
  4. Jaki łącznik będzie, kiedy chodzi o nazwę przystanku poza wsią, ale nawiązującego do jej nazwy, np. Rokity i Skrzyżowanie ?
Z góry dziękuję za wyczerpującą odpowiedź, bo uczniowie postawili mnie przed tym problemem, a ja ani nie jestem ,,panem od polskiego’’, ani nie dostałem zadowalających odpowiedzi od polonistów (różniły się między sobą, więc może dlatego dociekliwe dzieci przyszły i do nauczyciela języka kaszubskiego - z wykształcenia artysty plastyka). Zastanawia mnie też użycie - lub nie - łącznika w nazwach specjalności zawodowych, gdzie ,,nauczyciel bibliotekarz’’ pisze się bez myślnika, kiedy jest wyuczonym fachowcem od bibliotekarstwa, natomiast wtedy, kiedy jest to fizyk, tylko pracujący na godziny w bibliotece, to ponoć trzeba pisać z myślnikiem. P.Z.

Z łącznikiem piszemy nazwy miejscowości, jeśli są złożone z dwóch lub więcej członów, np. Bielsko-Biała, Jaworzno-Szczakowa, Kędzierzyn-Koźle. Stosunkowo niedawno, bo 10 lat temu, co dla utrwalenia zasad ortograficznych w świadomości piszących jest czasem niedługim, uszczegółowiono tę regułę. Teraz obejmuje ona nie tylko wyżej wymienione nazwy miejscowości, lecz także inne dwuelementowe nazwy, które wspólnie identyfikują jednostkę administracyjną lub geograficzną, np. Busko-Zdrój, Ceków-Kolonia, Rutka-Tartak, Szczecin-Dąbie, Warszawa-Okęcie, Gdańsk-Wrzeszcz. Zasada ta odnosi się też do pisowni rzadziej występujących nazw wieloelementowych, jak na przykład: Bielsko-Biała-Lipnik, Warszawa-Praga-Północ. W nazwie Linia-Zakrzewo trzeba wstawić łącznik, no i zmienić tablicę, bo pisownia „bez kreseczki” obowiązywała ponad 10 lat temu. Z łącznikiem trzeba też zapisać nazwę przystanku poza wsią, ale nawiązującego do jej nazwy: Rokity-Skrzyżowanie. Z łącznikiem piszemy również zestawienia rzeczowników o członach równorzędnych, oznaczające równoważne cechy lub funkcje osoby albo przedmiotu. Nauczyciel-bibliotekarz to osoba, która jest i nauczycielem, i bibliotekarzem, laska-parasol to przedmiot będący i laską, i parasolem. Natomiast w zestawieniach nauczyciel bibliotekarz, lekarz chirurg, artysta malarz drugi człon pełni funkcję określenia członu pierwszego. Takie nazwy piszemy bez łącznika. (EK)

***

Mam pytanie w związku ze sformułowaniem "tu pisze" (w gazecie). Nie mogłam znaleźć aktualnej informacji. Ostatnia jaką znalazłam jest z 2014 r. Potrzebne mi potwierdzenie, że ta forma jest niepoprawna. Wiola I.

Wystarczy sprawdzić hasło pisać w słowniku poprawnościowym, np. w "Wielkim słowniku poprawnej polszczyzny" pod red. A. Markowskiego. Niepoprawnie: pisało, pisze w gazecie. Poprawnie: napisano, jest napisane, piszą. (RS)

***

Proszę o poradę dotyczącą użycia sformułowania "używając materiałó." - czy jest ono poprawne. Prawdę mówiąc, mam problem z rozróżnieniem, kiedy stosujemy biernik, a kiedy dopełniacz, np. w zdaniu "Buduje dom, używając materiałów drewnopochodnych" czy "materiały drewnopochodne"? Będę wdzięczna za poradę, Lena D.

Używa się czegoś a nie coś, dlatego należy zastosować tu dopełniacz: używając materiałów. Dotyczy to wszystkich znaczeń czasownika używać (widać to dobrze w sformułowaniu używam życia a nie używam życie). (RS)

***

W toku pracy nad projektami różnego rodzaju pism (zwłaszcza dokumentami prawa wewnętrznego) pojawiła się wątpliwość w zakresie pisania małą (wielką) literą nazw stanowisk. Za słownikiem językiem polskiego – komórka odpowiedzialna za wdrażanie prawa proponuje pisownie nazw pospolitych, jak "naczelnicy urzędów skarbowych" małymi literami, natomiast nazwę "Dyrektor" (w domyśle jako "Dyrektor Izby Skarbowej w Szczecinie") już wielką (bo chodzi o konkretnego jedynego dyrektora). Taką samą formułę rozumiem stosuje się do nazw – "urzędy skarbowe", ale "Izba Skarbowa" (bo jest jedna w województwie, chodzi o konkretną Izbę Skarbową w Szczecinie). Wątpliwość dotyczy granicy, kiedy nazwa jest abstrakcyjna, pospolita, a kiedy już konkretna, indywidualizująca. Pozdrawiam, Łukasz B.

Nazwy godności, tytułów naukowych i zawodowych są nazwami pospolitymi, należy więc je pisać małą literą: prezydent Rzeczpospolitej Polskiej, prezes Narodowego Banku Polskiego, rektor Uniwersytetu Szczecińskiego. Jeśli jednak piszemy nie o konkretnym dyrektorze czy naczelniku, lecz o jednoosobowym urzędzie, którego nazwa pojawia się w aktach prawnych, to należy zastosować wielką literę: ustawę akceptuje Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej, rozporządzenie podpisał Prezes Narodowego Banku Polskiego, zarządzenie zatwierdził Rektor Uniwersytetu Szczecińskiego. Zatem nazwę stanowiska konkretnego dyrektora czy naczelnika piszemy małą literą, a nazwę instytucjonalną – wielką. W praktyce wygląda to tak: naczelnik Urzędu Skarbowego zwołał zebranie (konkretny człowiek), ale: decyzję podpisał Naczelnik Urzędu Skarbowego (instytucja). Podobnie jest z dyrektorem: dyrektor Izby Skarbowej zatwierdził listę nagród dla swoich pracowników, ale Dyrektor Izby Skarbowej wydał rozporządzenie. Jednak norma ortograficzna, uwzględniająca powszechny zwyczaj językowy, akceptuje też pisownię wielką literą nazw godności i stanowisk w różnego typu tekstach pod warunkiem, że nazwa taka odnosi się do konkretnej osoby i występuje w pełnym brzemieniu, np. Jan Kowalski został powołany na stanowisko Wojewody Małopolskiego. Ta zasada nie powinna być jednak nadużywana w tekstach o charakterze urzędowym. Także wyrazy pan, pani nie powinny być pisane wielką literą w tekstach, które nie są do owych pana i pani kierowane. Jeśli chodzi o pisownię nazw instytucji, to nazwą pospolitą jest zarówno urząd skarbowy, jak i izba skarbowa. Nazwą własną będzie natomiast określenie konkretnej instytucji, np. III Urząd Skarbowy w Szczecinie, Izba Skarbowa w Szczecinie. (EK)

***

Piszę do państwa ponieważ nie potrafię odnaleźć odpowiedzi na pytanie, czy angielskie słówko "acquisition" możemy tłumaczyć na polski jako "akwizycja"? Słowo to używane jest jako określenie zakupu pakietu kontrolnego danego przedsiębiorstwa. W praktyce chodzi o przejęcie czyli kupno podmiotu gospodarczego. Czy "akwizycja" w języku polskim nie jest zarezerwowana wyłącznie dla metody handlu bezpośredniego? Z góry dziękuję za pomoc, Tomek M.

W języku ogólnym akwizycja rzeczywiście kojarzy nam się tylko ze znaczeniem marketingowym, które Pan podał. Rzeczownik ten ma jednak także inne znaczenie, funkcjonuje w ekonomii jako pojęcie specjalistyczne, termin o znaczeniu 'przejęcie kontroli przez przedsiębiorstwo (najczęściej silniejsze ekonomicznie) nad inną firmą przez nabycie jej akcji (udziałów)' - zgodnie z angielskim znaczeniem (acquisition to 'nabycie, pozyskanie').
To, co my rozumiemy jako sprzedaż bezpośrednią, w języku angielskim oddaje słowo canvassing. Natomiast polskie słowniki definiują akwizycję jako 'pozyskiwanie klientów, zbieranie zamówień'. Dlatego w tekstach branżowych nie ma błędu, po prostu używa się tu ekonomicznego terminu, który można znaleźć w literaturze poświęconej ekonomii (np. "Kompendium wiedzy o handlu" pod red. M. Sławińskiej, Warszawa 2008). (RS)

***

Poproszę o odpowiedzi na poniższe pytania:
1. Jak należy odmienić czasownik "być" w zdaniu "W skarbonce było/były 53 euro"?
2. Co jest rzeczownikiem w nazwie "kościół Mariacki" - czy tylko wyraz "kościół" czy cała nazwa?
Dziękuję za odpowiedź i serdecznie pozdrawiam. Ewa W.

Poprawnie nalezy napisać W skarbonce były 53 euro. W podanym zdaniu rzeczownikiem jest kościół, a Mariacki to jego przydawka. (EK)

***

Jak odmienić nazwisko "Haeckel" – chodzi o dopełniacz – czy ma być Haeckela czy Haeckla? W pracy stosowałam odmianę Haeckela, uważając, że jest to nazwisko niezbyt powszechne w Polsce, w przeciwieństwie do np. Hegla. W Internecie (niektóre strony tak podają, inne mówią inaczej) przeczytałam i wspominał także o tym prof. Miodek, że o zachowaniu „e” w dopełniaczu decyduje rozpowszechnienie tego nazwiska i tradycja. Korektor poprawił mi formę Haeckela na Haeckla, sugerując, że reguła ta dotyczy tylko nazwisk zakończonych na –er, a nie na –el. Z pozdrowieniem, Iwona S.

Korektor nie ma racji, sugerując, że ta reguła dotyczy tylko nazwisk zakończonych na -er. Reguła, o której mówił prof. Miodek, znajduje się choćby w "Wielkim słowniku poprawnej polszczyzny" pod red. A. Markowskiego (w aneksie pod hasłem "Nazwiska"). Nazwiska obce zakończone na -el, często używane w polszczyźnie, tracą w odmienia e: Hegel - Hegla, Wedel - Wedla. A rzadziej używane nie tracą: Ravel - Ravela, Fernandel - Fernandela. Wyszukiwarka Google pokazuje trzykrotnie więcej użyć Haeckela niż Haeckla. (RS)

17:48, poradniajezykowa
Link