BLOG PORADNI JĘZYKOWEJ
RSS
czwartek, 25 kwietnia 2013

Uczeń napisał mi tekst w którym pojawiło się słowo "Youtuber" jako osoba, która przetwarza i tworzy filmiki dla YouTube'a. Jak to słowo wygląda z punktu widzenia norm poprawnościowych? Z poważaniem, Marzena B.

Youtuber to całkiem zgrabny neologizm. Słowniki go jeszcze nie notują, ale normatywnie można go zaakceptować. (EK)

***

Czy można używać słowa "asystencja" jako synonimu "wspomagania"? Poniżej przesyłam zdanie, w którym ono słowo by się miało znajdować: "Stopień intensywności asystencji napędem elektrycznym możesz regulować za pomocą panelu sterowania umieszczonego na kierownicy. W zależności od konkretnego modelu możesz przełączać pomiędzy 3 a 5 stopniami intensywności asystencji." Dziękuję, Andrzej P.

Nie jest to dobre określenie. Asystencja jest słowem dość rzadko używanym i dlatego ten tekst może być nieczytelny dla potencjalnego odbiorcy. Po co szukać takiego przestarzałego i zapożyczonego wyrazu? Przecież jest to, jak rozumiem, instrukcja. Sformułowanie intensywność asystencji jest po prostu niezrozumiałe. Natomiast wspomaganie jest wystarczające i zrozumiałe, poza tym jest używane w języku związanym z motoryzacją. (RS)

***

Proszę o wskazówkę, jak zapisać poprawnie: "owoc goji" (taka forma widnieje na opakowaniu produktu), czy też "owoc goi" (pamiętam odmianę zawiei, nadziei). Dziękuję, Iza S.

Forma goji jest nieodmienna (przynajmniej na razie) i taką właśnie ten rzeczownik ma postac . (RS)

***

Czy wyrazu "snorkeling", który pochodzi z angielskiego, można już użyć w formie spolszczonej (spotkałam się z tym w kilku artykułach prasowych): "snorklowanie", "snorklować", a zatem także "snorklowaliśmy", "snorklowali" itd?, czy też obowiązuje wyłącznie forma: "uprawiać snorkeling"? Będę wdzięczna za odpowiedź. Anna N.

To zależy od typu tekstu. W polszczyźnie oficjalnej obcy wyraz powoli przystosowuje się do systemu języka polskiego. W polszczyźnie potocznej natomiast dzieje się to spontanicznie, co jest naturalnym sposobem przyswajania obcego wyrazu. O ile jest on rzeczywiście potrzebny. Zatem można zaakceptować przytoczone przez Panią formy gramatyczne. (EK)

***

Zwracam się do Państwa z pytaniem, mianowicie czy ośmiu Hobbitów można nazwać Hobbajtem? Pozdrawiam. Marcin J.

Można, bo to tylko żart językowy, a nie ma reguł, które mówią, jak się językiem bawić :) (RS)

17:18, poradniajezykowa
Link
czwartek, 11 kwietnia 2013

Czy można używać wyrażenia "związek partnerski" w znaczeniu "związek osób, które traktują siebie jako równe sobie", czy też należy używać tego wyrażenia wyłącznie jako synonim konkubinatu, wolnego związku? Łukasz S.

Można. Oprócz konkretnych odniesień prawnych to sformułowanie w języku ogólnym jest używane także do nazywania typu relacji między ludźmi. Może być tak nazwana relacja między np. małżonkami, którzy wzajemnie traktują się jak równorzędni partnerzy. (RS)

***

Zwracam się z ogromną prośbą o pomoc w wyjaśnieniu moich wątpliwości, dotyczących poprawnego zastosowania słowa opatrzność/opaczność, w kontekście zdania: "Gdy Mariusz M. już „urósł politycznie” w oczach łódzkiej gawiedzi na ojca opaczności znajdującego panaceum na wszystkie dolegliwości gminy, najwyraźniej zamarzył stworzyć sobie zaplecze „technicznych specjalistów” w postaci klubu radnych „Dla Miasta Łodzi”. Czy zdaniem poprawne jest tu użycie słowa opatrzność czy też opaczność? Bernard.

Chodzi o opatrzność, a nie opaczność. Zastosowane w tym zdaniu sformułowanie nie jest poprawne, ponieważ właściwy związek frazeologiczny brzmi mąż opatrznościowy, czyli 'charyzmatyczny przywódca postrzegany jako osoba mogąca przynieść wybawienie jakiejś społeczności'. Tak więc powinno być: Gdy Mariusz M. już „urósł politycznie” w oczach łódzkiej gawiedzi na męża opatrznościowego... (RS)

***

Do jakiej kategorii można zaliczyć zwrot "łapać za słówka"? Jest to związek frazeologiczny (nigdy nie słyszałam o takim związku frazeologicznym) czy to po prostu przenośnia występująca w języku potocznym? Druga kwestia: co to znaczy? I po trzecie: czy norma uznaje takie sformułowanie za poprawne? Anna P.

Wszystkie informacje na temat zwrotu łapać za słówka znajdzie Pani w "Uniwersalnym słowniku języka polskiego lub w słownikach frazeologicznych. Zwrot ten oznacza ' zwracać złośliwie uwagę na formę wypowiedzi, nie na treść, dopatrywać się złych intencji w poszczególnych słowach, nie oceniając właściwie całości wypowiedzi'// USJP.  Polecam lekturę słowników! (MK)

***

Interesuje mnie pochodzenie i możliwość stosowania słowa "wierutny". Według jednej z definicji, jaką znalazłem: "wierutny - odznaczający się jakąś cechą (zwykle ujemną) rozwiniętą w najwyższym stopniu; posunięty do najwyższego stopnia; istny, istotny, prawdziwy, skończony. Wierutny kłamca. Wierutne brednie". Trudno natomiast spotkać ten przymiotnik w połączeniu z innymi wyrazami. Czy może na przykład być wierutna głupota, brzydota, zło, katastrofa? Czy "wierutny" może odnosić sie nie do rzeczowników - wierutnie wstrętny, wierutnie zszargany, wierutnie zdradzony - lub innych części mowy - czasownik, przysłówek? Będę wdzięczny za odpowiedź. Marek M.

Wyraz wierutny ma w polszczyźnie ograniczone możliwości określania rzeczowników, najczęściej - jak Pan słusznie podał - łączony jest z wyrazem kłamca i brednie. Słownik frazeologiczny podaje jeszcze inne określenia: wierutny łgarz, wierutny oszust, wierutny fałsz, wierutne bajki, wierutne kłamstwo i wierutne głupstwo. Ze względu na książkowy charakter tego wyrazu warto ograniczyć się do słownikowych przykładów, inne bowiem użycia mogą brzmień niestosownie i śmiesznie. (MK)

21:31, poradniajezykowa
Link
wtorek, 02 kwietnia 2013

Szanowni Państwo, podczas pisania testu weryfikującego stopień opanowania materiału mój syn - uczeń trzeciej klasy szkoły podstawowej - w odpowiedzi na polecenie brzmiące cyt. „Napisz datę Twoich urodzin” napisał: „22.03.”. Nauczycielka uznała sposób wykonania polecenia za budzący zastrzeżenia: syn ograniczył się do podania dnia oraz miesiąca (wychodząc ze słusznego skądinąd założenia, że „urodziny są przecież co rok”), podczas gdy - zdaniem nauczycielki - aby polecenie mogło zostać uznane za wykonane w sposób w pełni prawidłowy, należało podać również rok urodzenia. Próbowałam wyjaśnić nauczycielce dostrzeganą przez syna (ale też i oczywistą dla mnie samej) różnicę pomiędzy sformułowaniami: „data URODZIN” vs. „data URODZENIA” … niestety bezskutecznie.

Jako „koronny” argument, przemawiający za uznaniem odpowiedzi mojego syna za niepełną, został przez nauczycielkę przywołany „klucz do sprawdzianu”, w którym to kluczu jako uprawniający do uzyskania maksymalnej liczby punktów został wskazany tylko i wyłącznie wariant, polegający na podaniu przez uczennicę/ucznia pełnej daty urodzenia. Czy sposób wykonania polecenia przez mojego syna można uznać za poprawny, czy też „rację ma klucz”? Z góry dziękuję za odpowiedź, Anna K.

Ma Pani rację, wskazując na różnice między datą urodzin a datą urodzenia. Tym bardziej odpowiedź Pani syna wydaje się zasadna, że w zadaniu mowa jest o wyprawianiu urodzin, czyli uroczystości powtarzanej co roku. Sama również tak odpowiedziałabym w tym teście. Analizując od kilku lat testy moich synów i pisząc odwołania od wyników olimpiad(!) - wiem, że logika i znajomość znaczeń wyrazów  nie zawsze jest mocną stroną osób układających testy. 
Stwierdzam to z ogromną przykrością i bezradnością. (MK)

***

Szanowni Państwo, jestem redaktorem szczecińskiego oddziału "Gazety Wyborczej" i dzisiaj mój kolega redakcyjny otrzymał telefon od czytelnika, którym polecił mi się zająć. Nasz czytelnik zwrócił mianowicie uwagę na fakt, że w Świnoujściu znajduje się biegnąca wzdłuż rzeki Świny ulica o nazwie Wybrzeże Władysława IV, podczas gdy jego zdaniem powinno to być raczej Nabrzeże Władysława IV. Argumentuje to w ten sposób, że "nabrzeże" to miejsce, do którego cumują statki, a taką funkcję pełni właśnie Wybrzeże Władysława IV. Z kolei p.o. rzecznika prezydenta miasta Świnoujścia Hanna Nowak-Lachowska jest przekonana, że nie ma mowy o błędzie - również według niej nabrzeże to miejsce, do którego przybijają statki, ale nie jest to równoznaczne z Wybrzeżem Władysława IV, które jedynie ulicą, biegnącą wzdłuż nabrzeża. Według niej nikt dotąd nie zgłaszał się w tej sprawie. Co sądzą Państwo o tym sporze? Czy Wybrzeże Władysława IV powinno być "nabrzeżem"? Maciej O.

Z jednej strony czytelnik ma nieco racji, ponieważ słowo "nabrzeże" nie jest tożsame znaczeniowo ze słowem "wybrzeże". Nabrzeże, jak podają słowniki, to 'ściana basenu portowego', 'umocniony brzeg morza, rzeki,kanału, dostosowany do przyjmowania statków'. Jeśli więc owo miejsce spełnia takie warunki, to jest nabrzeżem. Może więc nieco razić fakt,
że ulica znajdująca się na nabrzeżu nazywa się "Wybrzeżem Władysława IV".

Trzeba jednak pamiętać, że mamy do czynienia z nazwą własną. Na ul. Poziomkowej nie muszą przecież rosnąć poziomki. Choć wybrzeże definiuje się jako pas lądu, który jest kształtowany przez morza i oceany, to zdarza się, że ulice znajdujące się u brzegu wód (nawet rzek) nazywa się właśnie "wybrzeżami", np. w Warszawie mamy "Wybrzeże Kościuszkowskie", W Gliwicach "Wybrzeże Armii Krajowej" i "Wybrzeże Wojska Polskiego". Nazwa "Wybrzeże Władysława IV" nie jest więc jakimś ewenementem czy błędem. W tym przypadku, gdybym miał wybór, osobiście wolałbym (podobnie jak Państwa czytelnik) nazwę "Nabrzeże Władysława IV", ponieważ po prostu byłaby bardziej precyzyjna, odnosiłaby się do charakteru i przeznaczenia miejsca, w którym się znajduje. (RS)

21:27, poradniajezykowa
Link