BLOG PORADNI JĘZYKOWEJ
RSS
środa, 29 maja 2013

Wkrótce wychodzę za mąż i zastanawiam się nad formą, odmianą nazwiska. Przyszły małżonek nazywa się "Górny". Pytanie moje dotyczy czy powinnam przyjąć formę żeńską nazwiska czy męską- "Górny" czy "Górna"? Czy istnieje możliwość wyboru formy nazwiska? Dotychczas wszystkie kobiety w rodzinie Górnych przyjęły formę żeńską, czy ta forma jest obowiązkowa? Jak w zależności od przyjętego nazwiska powinno być odmieniane - Państwo "Górni" czy "Górny"? Drugie pytanie dotyczy odmiany nazwiska "Gaweł". Czy nazwisko to powinno być odmienione na zaproszeniu - Państwo "Gaweł" czy "Gawłowie"? Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam, Agata S.

Wybór formy nazwiska należy do Pani. Może być i Górna, i Górny. Urzędnik powinien zapytać o Pani decyzję. Nawet jeśliby Pani przyjęła męskie nazwisko Górny, to państwo są Górni. Nazwisko Gaweł, tak jak wszystkie inne nazwiska oprócz przymiotnikowych, przybiera w mianowniku liczby mnogiej formę z końcówką -owie: państwo Gawłowie. (EK)

***

Chciałam upewnić się, czy dopełniacz nazwiska "Pascoli" brzmi "Pascolego" (a nie "Pascoliego"), analogicznie do "Dali - Dalego". Zasada słownikowa (w nazwiskach zakończonych na -li opuszczamy niewymawianą literę -i przed końcówkami -ego, -emu,) nie jest zupełnie jasna, bo wszystkie przykłady mają podwójne “l”: "Botticelli", "Torricelli". Z poważaniem, Barbara S.

Tak, zasada ta dotyczy także nazwisk z jednym "l": Pasacoli - Pasacolego, Casaroli - Casarolego. (RS)

***

Od niektórych imion i nazwisk można tworzyć następujące formy: "Paweł - pawłowy" (np. pawłowy hymn), "Michał - michałowy" (np. michałowe krzesło), "Wicher - wichrowy" (np. wichrowe buty), "Cebula - cebulowy" (np. cebulowa piłka). Czy można podobne formy utworzyć od imion i nazwisk typu: Ignacy, Szczęsny, Żółty, Kowalski? Z góry dziękuję za odpowiedź, Leon.

Od nazw przymiotnikowych typu Ignacy, Szczęsny, Żółty, Kowalski (zakończonych na -y/-i) nie tworzy się przymiotników, bo same są przymiotnikami albo mają przymiotnikową formę. (EK)

***

Czy pisownia "Balzakowski" przez "k" wynika z przyjęcia się spolszczonej formy nazwiska pisarza (od czego się zresztą, o ile wiem, obecnie odchodzi), czy też z przejścia w nie w formie przymiotnikowej końcowego dla nazwiska "c"? Jeśli "Balzakowski" tylko i wyłącznie (?) ze względu na popularne niegdyś spolszczenie "Balzak", czy przy wracaniu do używania form oryginalnych (przynajmniej ja taki trend, chyba zresztą pozytywny, widzę) nie można  używać "Balzacowski"? Jak brzmiałby zatem przymiotnik od nazwiska "Mauriac", które z racji mniejszej popularności pisarza w Polsce nie utrwaliło się w obocznej pisowni? Przy okazji: jaki będzie przymiotnik od nazwiska "Remarque"? Z poważaniem, Dagmara B.

Myślę, że istotne są oba wymienione przez Panią aspekty. Forma Balzakowski istnieje prawdopodobnie dlatego, że posługujemy się spolszczoną wersją tego nazwiska, a ponadto popularny jest frazeologizm wiek balzakowski, zawierający przymiotnik spolszczony naturalnie (bo przecież w polszczyźnie nie oddajemy głoski k w zapisie jako c). Po co "odpolszczać" tę formę, skoro z powodzeniem funkcjonuje w uzusie? Język już ją przyswoił. Inny mi słowy: od rzeczownika rakieta (przyswojonego z języka angielskiego) tworzymy polską wersję przymiotnika rakietowy a nie rocketowy.

Ale myślę też, że nawet gdyby nie było polskiej wersji tego nazwiska, to i tak przymiotnik zostałby w uzusie spolszczony. Proszę zauważyć, że nawet od obcej wersji Balzac w polszczyźnie tworzymy wyłącznie spolszczony narzędnik: z Balzakiem. Jest po prostu bardziej czytelny. Rzadkie są przymiotnikowe formy od nazwisk Remarque i Mauriac, ale przy uwzględnieniu ich wymowy otrzymujemy przymiotniki remarkowski i mauriakowski. (RS)

12:19, poradniajezykowa
Link
środa, 22 maja 2013

Konkurs rozstrzygnięty!

Są już wyniki minikonkursu towarzyszącego ogólnopolskiemu konkursowi "Mistrz perswazji". Naszą książkę otrzymują:

Aneta Letkiewicz

Katarzyna Sot

Paulina Och

Małgorzata Mikołajczyk

Marzena Polakowska

Gratulujemy!

 Szczegóły na stronie: http://mistrzperswazji.com/miniKonkurs2.htm

12:02, poradniajezykowa
Link
poniedziałek, 20 maja 2013

Uwaga! Do zdobycia jest 5 egzemplarzy naszej książki "E-porady językowe"! Nasza książka jest nagrodą w minikonkursie organizatorów ogólnopolskiego przedsięwzięcia "Mistrz Perswazji".

Szczegóły tutaj: http://mistrzperswazji.com/miniKonkurs2.htm

18:44, poradniajezykowa
Link
czwartek, 16 maja 2013

Jak można potocznie powiedzieć, że chyba zaczyna się choroba? Dopadła mnie grypa czy złapała mnie grypa? To samo z innymi schorzeniami np. dopadło mnie przeziębienie czy złapało mnie przeziębienie? Dopadła mnie migrena czy złapała mnie migrena? Wiem, że można też powiedzieć np. wzięło mnie przeziębienie, coś mnie bierze itp. ale interesuje mnie kwestia tych dwóch czasowników: "dopaść" i "złapać", wiem, że to raczej potoczne określenia, ale tak często je słyszę np. w reklamach. Która więc z tych dwóch form jest poprawna? Anna P.

Oba czasowniki: dopaść i złapać jako formy potoczne są właściwie użyte w zdaniach o chorobie i należy je w tych kontekstach traktować jak synonimy. (MK)

***

Piszę pracę naukową, w której jednym z zagadnień jest choroba opisana przez japońskiego profesora o nazwisku Kawasaki (mężczyzna). I tu pojawia się moje pytanie: czy japońskie nazwisko Kawasaki się odmienia w nazwie tej choroby, tzn, czy poprawna jej nazwa to "choroba Kawasaki", czy "choroba Kawasakiego"? Pozdrawiam serdecznie, Wojciech S.

Jeśli nazwa choroby zawiera nazwisko, to należy je odmienić: choroba Kawasakiego, zespół Reitera, choroba Heinego-Medina. (RS)

***

Jak poprawnie powinna nazywać się choroba wywołana przez bakterie z rodzaju Brucella: "bruceloza" czy "brucelloza"? Podobnie w przypadku Salmonelli: "salmoneloza" czy "salmonelloza"? Czy jest jakaś reguła? Lesław Z.

Słowniki podają, że poprawna pisownia to: brucela i bruceloza oraz salmonella i salmonelloza. Różnice w zapisie z jednym lub dwoma l motywowane są ortograficzną wiernością nazwom własnym, od których formy pochodzą. (MK)

***

Ponieważ napotkałem się przypadkowo w jednym z czasopism ze sformułowaniem " bóle rozruszeniowe" - bardzo proszę o udzielenie informacji, czy takie sformułowanie jest poprawne w świetle gramatyki języka polskiego oraz przyjętej nomenklatury w medycynie. Wobec czego nasuwa się pytanie - "bóle rozruszeniowe" czy też "bóle ruchowe" ( chodzi tu o dysfunkcję stawów w kolanach et.c.)? Przemysław W.

Wyrazy rozruszeniowe i ruchowe mają rózne znaczenie. Pierwsze określenie mówi o tym, że ból pojawia się w początkowej fazie ruchu (przy rozruchu stawu), drugie nie precyzuje tego momentu, mówi tylko o bólu podczas ruchu. Terminy medyczne nie podlegają ocenie normy języka ogólnego. (EK)

16:16, poradniajezykowa
Link