BLOG PORADNI JĘZYKOWEJ
RSS
wtorek, 29 września 2015

Będę  wdzięczna za udzielenie odpowiedzi na pytanie dotyczące poprawności ortograficznej . Piszemy "dezinstytucjonalizacja" czy "deinstytucjonalizacja"? Słowo to jest tłumaczeniem angielskiego słowa "deinstitutionalisation". Z poważaniem, Katarzyna N.

Poprawna forma to dezinstytucjonalizacja. Obowiązuje tu zasada, że jeśli wyraz zaczyna się samogłoską, to należy stosować przedrostek dez-, jak w wyrazach dezinformacja, dezaktywacja. (RS)

***

Chciałabym się dowiedzieć jak będzie brzmiała damska wersja "Takich dwóch jak nas trzech to nie ma ani jednego"? Pozdrawiam, Diana F.

Wersja o kobietach będzie brzmiała: Takich dwóch jak nas trzy, to nie ma ani jednej. (RS)

***

Proszę mi podpowiedzieć jak powinnam napisać: "weź udział w konkursie i odbierz robot" czy "weź udział w konkursie i odbierz robota"? Pozdrawiam, Małgorzata W.

Rzeczownik robot w bierniku przyjmuje obie formy: robot i robota. Jeśli mamy na myśli urządzenie kuchenne, lepsza jest wersja odbierz robot, ponieważ biernik robota używany jest przede wszystkim w odniesieniu do maszyny imitującej zachowanie i wygląd człowieka. (RS)

***

Mam problem z odmianą wyrazu "tuja". Czy w przypadku zdania "Kupiłem 10 tuj." poprawną formą będzie właśnie "tuj"? Dziękuję i pozdrawiam, Anna N.

Poprawne są obie formy: tuj i tui. (RS)

***

Mój znajomy na swoim blogu użył sformułowania „pogarda do łaciny” i teraz spieramy się o to, czy powinno być tam „do”, czy „dla”. Ja uważam, że „do” jest niewłaściwe, gdyż w słowniku poprawnej polszczyzny jest definicja: „Pogarda dla kogoś, dla czegoś (nie: do kogoś, do czegoś)”. On z kolei twierdzi, że pogarda jest uczuciem, tak jak miłość, a przecież miłość odczuwa się do kogoś, a nie dla kogoś, tak samo jak niechęć czy nienawiść. W dodatku można się przecież odnosić do kogoś lub czegoś z pogardą. Kto ma rację? Wojciech T.

To, że pogarda i miłość są uczuciami, to nie oznacza, że obowiązują w ich użyciu te same zasady gramatyczne. Są to różne wyrazy, opisujące różne rodzaje relacji i wobec tego tworzą odmienne konstrukcje. Innymi słowy to, że samolot i statek są środkami transportu, nie sprawia, że skoro mówimy wsiąść do samolotu, to powinniśmy mówić wsiąść do statku. Miłość jest do kogoś, ale pogarda dla kogoś (podobnie jak mamy litość dla kogoś, miłosierdzie dla kogoś itd.). Nie ma też znaczenia, że mówimy odnieść się do kogoś z pogardą. Tutaj do tworzy konstrukcję z czasownikiem odnieść a nie z rzeczownikiem pogarda. (RS)

***

Czy poprawne jest użycie czasownika "wynosić" w kontekście "Objętość graniastosłupa wynosi X", czy lepiej jest napisać "Objętość graniastosłupa jest równa X"? Pozdrawiam, Marcin

Tak, to poprawne sformułowanie. Wynosić ma w takim zdaniu znaczenie 'stanowić wartość określoną liczbą'. (RS)

***

Wielce Szanowni Państwo, mam pewien problem z odmianą nazwisk obcych. Jaka powinna być odmiana nazwiska typu „Lichnowsky”, bądź „Lichnovsky”? W Internecie można znaleźć różne rozwiązania (pisanie z apostrofem: Lichnowsky’ego, pisanie bez apostrofu: Lichnowskyego, pisanie bez apostrofu, jednak z „y” zamienionym na „i”: Lichnowskiego). Jest również problem z pisaniem (w popularnych artykułach historycznych) imion osób zagranicznych. Czy powinno się pisać np.: „Felix von Lichnowsky”, czy „Feliks von Lichnowsky”, lub też powinno się opuścić także tytuł szlachecki „von”. Paweł N.

W nazwiskach niesłowiańskich, takich jak Debussy, Kennedy, Perry końcówki fleksyjne oddzielamy od oryginalnej postaci nazwiska apostrofem: Debussy’ego, Kennedy’ego, Perry’ego. Tylko w narzędniku i miejscowniku apostrof pomijamy: Debussym, Kennedym, Perrym. Ta sama zasada dotyczy nazwisk słowiańskich z obcą pisownią, jak Lichnowsky, w którym końcówki także zapisujemy po apostrofie: Lichnowsky’ego. Chyba że je ortograficznie spolszczamy i piszemy Lichnowski, wtedy – mówiąc potocznie – mamy problem z głowy. Pisownia Lichnowskyego jest niepoprawna. W imionach tradycyjnie polonizujemy pisownię, chyba że chodzi o zapis historyczny. Elementu von stojącego przed nazwiskiem nie należy opuszczać. (EK)

***

Czy można odpowiedzieć na pytanie skąd i kiedy w języku polskim pojawiło się powiedzenie "spocony jak świnia"? Świnie nie mają gruczołów potnych i się nie pocą, więc wyrażenie to nie jest specjalnie logiczne. W angielskim jest identyczne wyrażenie ("sweat like a pig"), ale ma podobno pochodzenie hutnicze (surówka hutnicza to po angielsku "pig iron", wyrażenie podobno pochodzi od wody która pojawia się na powierzchni surówki jak już się wychłodzi). Etymologia trochę wygląda na naciąganą, ale powtarzają ją wszystkie słowniki idiomów w których sprawdziłem. Wiem, że podobne wyrażenie istnieje w języku włoskim (zostało zanotowane w angielskiej książce z 1858), zapewne także w innych językach. Szukałem z w Korpusie Językowym, ale nie znalazłem ani jednego takiego wyrażenia. W Google Books było tylko kilka przykładów, wszystkie z ostatnim kilkunastu lat. Nie potrafię powiedzieć czy to jest nowe wyrażenie (głupia kalka językowa) czy też coś co istniało w polskim już dużo wcześniej. Michał R.

To zapewne sformułowanie nowe i używane okazjonalnie. Nie ma go w korpusie i nie jest notowane przez słowniki. Na pierwszy rzut oka widać tu wymieszanie dwóch już istniejących związków: spocony jak mysz i brudny jak świnia, ale raczej jest to "odpowiedź" polskich użytkowników sieci na popularne powiedzenie angielskie. Myślę, że prawdopodobnie przejęte zostało z języka związanego z treningami siłowymi, aerobikiem, ćwiczeniami fitness itd. W anglojęzycznym internecie aż roi się od sformułowań, demotywatorów i zdjęć podpisanych np. Sweat like a pig, look like a fox. Proszę zobaczyć, że w polskim internecie sformułowanie to funkcjonuje właśnie w zdaniach typu Aby wyglądać jak kociak, musisz najpierw spocić sie jak świnia. Przykład: Żeby wyglądać jak kociak najpierw musisz spocić się jak świnia - to jedno z moich ulubionych powiedzeń motywujących kobiety podczas fitness na stepach i treningów personalnych - pisze trener Paweł Rożniatowski. Myślę więc, że tu trzeba upatrywać źródła tego powiedzenia. Wraz z przejmowaniem zachodniej mody na treningi i diety przejmujemy język z nią związany. (RS)

***

W wewnętrznych aktach prawnych we fragmentach dotyczących nauczycieli akademickich często zachodzi konieczność doprecyzowania, że jest to stanowisko naukowo-dydaktyczne lub dydaktyczne, a ponieważ w uznaniu autorów nazwa naukowo-dydaktyczne jest za długa dlatego wprowadza się skrót "n-d" - czy prawidłowo? i jaki będzie skrót do "dydaktyczne"? Renata B.

Skróty mogą być stosowane tylko wtedy, kiedy będą zrozumiałe dla odbiorcy tekstu. Jeśli odbiorca rozszyfruje skrót n-d, to można go zastosować. Moim zdaniem jednak bezpieczniejszy byłby skrót nauk.-dyd. (EK)

***

Mam pytanie. Czy  zwrot „ dopuszczalna norma”  jest poprawny gramatycznie? Wojciech Ch.

Norma to nie tylko 1. 'reguła, przepis, wzór', ale także 2. 'ilość, miara, granica obowiązująca w danym zakresie' oraz 3. 'ilość pracy wyznaczona do wykonania w określonym czasie'. Choć słowniki nie notują połączenia dopuszczalna norma, to jednak norma w znaczeniu 2., a zwłaszcza w znaczeniu 3. uzasadnia takie sformułowanie. Jeśli bowiem można osiągnąć w pracy 110 procent normy, to i dopuszczalna norma jest do przyjęcia. (EK)

***

Ostatnio w telewizji usłyszałem: „Rosja nie wycofała ciężką artylerię”. Czy wobec tego, że mamy tu do czynienia z formą przeczącą nie należy powiedzieć „…nie wycofała ciężkiej artylerii” tj. użyć tu dopełniacza zamiast biernika? Dla mnie użycie tu biernika brzmi nienaturalnie. Razi mnie również zdanie (tym razem z książki Philipa Marsdena "Dom na Kresach.Powrót"): „ślub udzielił biskup …” oczywiście zamiast „ślubu udzielił biskup …”. Krzysztof J.

Oczywiście ma Pan rację. Wycofać łączy się z biernikiem: wycofać (co?) artylerię, ale zaprzeczenie wymaga dopełniacza: nie wycofać (czego?) artylerii. Zdanie ślub udzielił biskup także jest błędne. Udzielić łączy się z dopełniaczem, bo ktoś udziela czegoś a nie coś. Tak więc poprawnie powinno być ślubu udzielił biskup.(RS)

***

Proszę o informację, czy to zdanie jest poprawne: "Miała świat u stóp, dopóki nie spotkało ją gorzkie rozczarowanie." Coraz częściej w literaturze tłumaczonej spotyka się takie konstrukcje. Zaczynam się zastanawiać, czy mam jakieś braki odmianie zaimków przez przypadki w powiązaniu z czasownikiem. Według mnie powinno być "dopóki nie spotkało jej", ale "spotkało ją" (bez przeczenia). Czy faktycznie jest tak, że pojawienie się "nie" nie zmienia odmiany zaimka? Anita M.

Nie ma Pani braków, to błąd tłumacza lub korektora. Zdanie jest niepoprawne, bo zaprzeczony czasownik spotkać wymaga użycia zaimka w dopełniaczu: nie spotkało (kogo?) jej. (RS)

***

Czy istnieją żeńskie poprawne formy od słów magister, inżynier, profesor? Jeśli tak, czy w żeńskiej formie skrót (nie kończący się już na tą samą literę np. magistra) będzie dalej zapisywany bez kropki - dla mężczyzny mgr Paweł Nowak (od magister), dla kobiety mgr. Anna Nowak (od magistry). W harcerstwie istnieje od zawsze forma druh/druhna i spieramy się o to, czy skrót powinien zostać zapisany z kropką w formie żeńskiej czy nie. Ze znanych mi zasad tworzenia skrótów, w formie żeńskiej (druhna) kropkę powinno stawiać się na końcu, ponieważ pełna nazwa kończy się na inną literę niż skrót. Mateusz W.

W języku polskim nie ma nazw żeńskich magistra, inżyniera czy profesora, dlatego nie mamy kłopotu z ich skracaniem. Zarówno do mężczyzn, jak i do kobiet odnoszą się nazwy męskie: magister, inżynier, profesor. Jeśli chodzi natomiast o słowo druhna, to ma ono taki sam skrót jak słowo druh. Skróty stosujemy w tekście po to, by zaoszczędzić miejsca, zawsze jednak odczytujemy je w pełnym brzemieniu. To z tekstu wynika, czy mowa jest o druhu czy o druhnie, to kontekst podpowiada, jak rozszyfrować na przykład skrót prof., gdy mowa o profesorze Kowalskim i o profesor Kowalskiej. Dlatego słowniki nie podają sposobu skracania słowa druhna. (EK)

***

1. Wódz kazał nosić im głowach dziesięciokilogramowe [??] niedźwiedzie czaszki.
2. Po tym wydarzeniu wódz oznajmił swoim żołnierzom, że zamiast dziesięciokilogramowych odtąd na głowach nosić mają piętnastokilogramowe [??] niedźwiedzie czaszki.
Czy w powyższych zdaniach w zaznaczonych pytajnikami miejscach powinny być przecinki? Niby proste zagadnienie, przecinek aż sam się nasuwa, ale mam jakieś mieszane uczucia. Szymon K.

Nie bez powodu ma Pan mieszane uczucia, słusznie podpowiada tu Panu intuicja językowa, że przecinków tu być nie powinno. Przydawki te nie są równorzędne, dziesięciokilogramowe odnosi się do całego sformułowania niedźwiedzie czaszki. Innymi słowy czaszki nie są dziesięciokilogramowe i niedźwiedzie, tylko są to niedźwiedzie czaszki, które są dziesięciokilogramowe. Zasada interpunkcyjna mówi, że między takimi przydawkami przecinków nie stawiamy. (RS)

16:10, poradniajezykowa
Link
niedziela, 06 września 2015

Zwracam się z uprzejmą prośbą o wyjaśnienie, czy poprawne jest wyrażenie „dzielić po” – w zadaniu matematycznym np. „Ile to jest : 10 podzielone po 2”. Moim zdaniem w takim wyrażeniu powinno być „… 10 podzielone przez 2” – ale odmienne zdanie na ten temat ma nauczyciel w szkole mojego dziecka (aktualnie II klasa szkoły podstawowej). Podobno konsultował to z matematykami (?)…Z góry dziękuję, Przemysław G.

Do nazwania relacji między czynnikami dzielenia i mnożenia służy przyimek przez. Dzielić się to być podzielnym PRZEZ jakąś liczbę, a nie "po ileś". W zadaniu powinno więc być 10 podzielone przez 2. (RS)

***

Wiele razy spotkałam się z formą wypowiedzi "pani pracuje na połogach". Czy ta forma jest poprawna? Odnoszę się do pracy położnej w szpitalu na oddziale położniczym. Bardzo proszę o odpowiedź. Dziękuję, Honorata.

To po prostu potoczne określenie oddziału. Często w różnych branżach takie nieoficjalne nazwy miejsc powstają i funkcjonują w języku mówionym. Moja znajoma pracuje w "Dziale obróbki ryb", a mówi pracuję na filetach. Takie sformułowania nie są błędne, ale warto pamiętać, że nie wolno ich używać w tekstach o charakterze oficjalnym. (RS)

***

Zdanie poprawne gramatycznie:
"W efekcie białko zawarte w osoczu krwi zwane fibrynogenem zostaje przekształcone w fibrynę."
Czy poniższe zdanie też można uznać za poprawne?
"W efekcie białko zawarte w osoczu krwi zwane fibrynogen zostaje przekształcone w fibrynę."

Powyższej odpowiedzi udzielił uczeń uczestnik Konkursu Biologicznego dla gimnazjum. Komisja nie przyznała mu punktu bo stwierdziła, że tak udzielona odpowiedź jest niepoprawna gramatycznie? Czy słusznie? Uczeń znał prawidłową odpowiedź, brakuje mu jednego punktu, aby awansować do etapu wojewódzkiego konkursu. Gabriela O.

Obie te konstrukcje są poprawne. Notuje je "Wielki słownik poprawnej polszczyzny PWN", pod hasłem zwać. Coś może być zwane jakoś lub zwane czymś.

Coś zwane jakoś - białko zwane fibrynogen (rzeczownik w mianowniku)
Coś zwane czymś - białko zwane fibrynogenem (rzeczownik w narzędniku)

Odpowiedź jest więc gramatycznie poprawna. (RS)

***

Dziecko  jest związane z "obojgiem rodzicami"  czy z "obojgiem rodziców"? Odpowiedź  rozstrzygnie  wątpliwości w  miejscu pracy. Dziękuję, Alicja S.

Dziecko jest związane z obojgiem rodziców, tak jak z dwojgiem rodziców. (EK)

***

Mój problem dotyczy różnicy między skrótem a skrótowcem. Nasza firma nazywa się: Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Usługowowo-Handlowe Kombinat Budowlany sp. z o.o. Czy Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Usługowo-Handlowe to skrót P.P.U.H. pisany z kropkami ponieważ jedna z liter w środku to samogłoska czy jest to skrótowiec pisany PPUH? Dlaczego skrót lub dlaczego skrótowiec? Jedno i drugie skraca wyrażenie. Proszę o pomoc. Pozdrawiam. Krzysztof Z.

Skrót to po prostu skrócony wyraz: godz. (godzina), a. (albo), dyr. (dyrektor) lub wyrażenie: n.p.m. (nad poziomem morza). Natomiast skrótowcami nazywamy formacje wielowyrazowe złożone ze skrótów (najczęściej z pierwszych liter wyrazów). I są to najczęściej nazwy instytucji, firm, urzędów itd.: PZPR, USA, GDDKiA. Wielowyrazowa nazwa Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Usługowo-Handlowe jest właśnie skrótowcem i należy zapisywać ją bez kropek: PPUH. (RS)

***

Proszę o rozwianie moich wątpliwości. Kiedyś nagminne było używanie określania V-ce prezes. Sprawdziłam w słowniku: jest tylko wiceprezes, ale ktoś chce usilnie pisać Vice prezes, czy może? Serdecznie pozdrawiam, K.

Może, jeśli nie zważa na reguły ortograficzne i niestraszne mu błędy pisowni. A poważnie - nie może; poprawny jest jedynie zapis wiceprezes. (EK)

***

Chciałabym zwrócić się do Państwa z następującym pytaniem – czy sformułowanie (hasło reklamowe) „Mleko HiPP – sprawdzone od pokoleń” jest poprawne językowo? Wątpliwości, jakie się pojawiły, dotyczą użycia formy dokonanej, zakończonej „sprawdzone” w połączeniu z „od pokoleń”, które sugeruje ciągłość, trwający przez pokolenia proces. Będę bardzo wdzięczna za Państwa opinię w tej sprawie. Pozdrawiam, Katarzyna.

Sformułowanie sprawdzone od pokoleń nie jest fortunne, gdyż imiesłów sprawdzony ma aspekt dokonany (coś się już zdarzyło, dokonało), natomiast wyrażenie od pokoleń zawiera znaczeniowy element trwania. Jest więc w tym sformułowaniu wewnętrzna sprzeczność.
Lepsze pod tym względem byłoby wyrażenie sprawdzane od pokoleń, jednak nie ma ono mocy perswazyjnej potrzebnej w reklamie. Ma więc Pani rację, odczuwając w tym haśle semantyczny zgrzyt. (EK)

***

Proszę o wyjaśnienie, kiedy używamy określeń "pismo, list, wystąpienie". Wydaje mi się, że list - w prywatnej korespondencji (Kowalski do Iksińskiego), pismo - urzędowe, wystąpienie - np. Ministra. Idąc za tym tokiem myślenia (o ile jest on prawidłowy), to jak Kowalski pisze do urzędu to jest to list czy pismo?
Drugie pytanie: kiedy piszemy dużą literą wyrazy: gmina, miasto (np. "Gmina Jabłonna" czy "gmina Jabłonna", "urząd gminy" czy "Urząd Gminy") i wójt, burmistrz lub prezydent miasta? Pozdrawiam, Jolanta G.

List może być i prywatny, i urzędowy. Pismo natomiast tylko urzędowe. Wystąpienie to wypowiedź ustna, publiczne zabranie głosu, choć o ile dobrze pamiętam, jest to też jakiś typ dokumentu urzędowego. Słowa gmina, miasto, wójt, burmistrz, prezydent pisze się małymi literami. Natomiast nazwę własną, np. Urząd Gminy w Jabłonnie - wielkimi literami. (EK)

***

Czy zwrot "osoby ankietyzowane", "grupa ankietyzowana" jest poprawny?  Przykład zdania: "Grupę ankietyzowaną stanowiło 100 osób". Czy jedyną dopuszczalną forma to "osoby ankietowane", "grupa ankietowana"? Dziękuję za pomoc. Z wyrazami szacunku, Magdalena K.

Osoba, która wypełnia ankietę, to osoba ankietowana, należy więc użyć sformułowań osoby ankietowane, grupa ankietowana. (RS)

***

Bardzo proszę o wyjaśnienie wątpliwości związanej ze zdaniem: "Mama lepiła pierogi dla dzieci, które potem gotowała." Czy jest ono poprawnie sformułowane? Czy zaimek względny "które" odnosi się logicznie do dopełnienia "pierogi", czy też do przydawki przyimkowej (a może jest to dopełnienie dalsze) "dla dzieci"? Rozumiem, że w celu uniknięcia takich dwuznaczności, zdanie można z powodzeniem sformułować inaczej (...). Jeśli to możliwe, proszę podać mi jakieś źródło, na które mogę się powołać. Pozostaję z uszanowaniem, Eleonora M.

Zasada mówi, że zaimek który powinien odnosić się do ostatniego rzeczownika w zdaniu nadrzędnym, poprawnie należy więc zapisać Mama lepiła dla dzieci pierogi, które potem gotowała. Taki szyk pomaga uniknąć niejednoznaczności w wypowiedzi. Zasadę te znajdziemy np. w Wielkim słowniku poprawnej polszczyzny (pod hasłem "który"). (RS)

***

Zwracam się z pytaniem o etymologię wyrażenia „cesarskie cięcie” – skąd się wzięła ta nazwa? Przejrzałam swoje studenckie notatki (z kultury języka itp.), szukając odpowiedzi, ale nic nie znalazłam. W związku z tym moje pytanie kieruję do odpowiedniej izby lekarskiej ;). Pozdrawiam i gratuluję pomysłu na poradnię. Aneta W.

W starożytnym Rzymie obowiązywało tzw. prawo cesarskie (lex cesarea). Ustanowił je Numa Pompiliusz, drugi król Rzymu (żyjący w latach 715-673 p.n.e). W sytuacji, gdy kobieta ciężarna nagle zmarła, prawo to nakazywało wyjęcie z niej płodu przez cięcie powłok brzusznych i macicy. Jeśli taki noworodek przeżył, często otrzymywał przydomek caeso lub caesar ('wycięty, wypruty'). W dawnej polszczyźnie nazywano takie dziecko wyprutek. (RS)

***

Poprosiłabym o pomoc w dwóch kwestiach. Pierwsza - czy mogę napisać "kibicki", chcąc podkreślić żeńską część publiczności, czy zostać przy formie męskiej tego wyrazu? Druga - pisząc o domach mody Hugo Boss i Louis Vuitton, mam odmienić tylko nazwiska czy imiona też? Pozdrawiam, Wioleta P.

Jeśli chodzi o pierwsze pytanie, to użycie żeńskiej formy "kibicki" jest możliwe tylko w tekście o charakterze swobodnym. Odpowiedź na drugie pytanie jest szersza:
Nie ma żadnych powodów, by po macoszemu traktować Louisa Vuittona, ponieważ i dla jego imienia, i dla nazwiska znajdujemy w polskim systemie gramatycznym odpowiedni model odmiany: z Luisem Vuittonem, o Luisie Vittonie.
Trochę bardziej skomplikowana jest sprawa z nazwiskiem Hugo Bossa, gdyż w polszczyźnie temat imienia Hugo w przypadkach zależnych wydłuża się o głoskę n: Hugona, Hugonowi. Nie sądzę, żeby ktokolwiek łączył z nazwiskiem Boss taką formę imienia i kupował ubrania Hugona Bossa. A że nazwą własną marki jest imię i nazwisko traktowane jako całość, dopuszczalna jest odmiana tylko drugiego członu: Hugo Bossa. (EK)

***

Proszę o pomoc w sprawie odmiany nazwy centrum handlowego "Wola Park" w Warszawie. Czy odmieniają się obie nazwy? Przyznam szczerze, że przysparza mi ona wielu niewiadomych. Czy jest jakaś zasada mówiąca o odmianie dwóch członów lub tylko jednego z nich? Będę wdzięczna poradę. Pozdrawiam, Lena D.

W tego typu nazwach zazwyczaj odmienia się tylko jeden z elementów. W tym przypadku odmieniać należy wyraz Park, jest on w tej konstrukcji podstawowym składnikiem. Sami właściciele zachęcają na stronie internetowej: Przymierz się do wiosny z Wola Parkiem. I to jest poprawna konstrukcja. (RS)