BLOG PORADNI JĘZYKOWEJ
RSS
środa, 06 stycznia 2016

Jak należy odmienić czasownik "być" w zdaniu "W skarbonce było/były 53 euro"?2. Co jest rzeczownikiem w nazwie "kościół Mariacki"? Czy tylko wyraz "kościół", czy cała nazwa? Dziękuję za odpowiedź i serdecznie pozdrawiam. Ewa W.

Poprawnie należy powiedzieć w skarbonce były 53 euro. Rzeczownikiem jest kościół. Mariacki to jego przydawka. (EK)

***

Jaka jest różnica między konformizmem a oportunizmem? Pozdrawiam, Wojciech M.

Konformizm to postępowanie zgodne z obowiązującymi normami, bezkrytyczne zgadzanie się z nimi, przystosowanie się do czegoś dla własnej wygody. Konformista zatem to wygodniś. Oportunizm natomiast to postawa moralna człowieka kierującego się nie stałymi zasadami, lecz tym, co jest dla niego w danej sytuacji korzystne. Oportunista to człowiek zmieniający poglądy dla własnej korzyści. (EK)

***

Szanowni Państwo! W dawnych czasach, kiedy chodziłam do szkoły, uczono minie: "w stosunku do..." (kogoś czegoś), ale "odnośnie...." (kogoś czegoś). Obecnie spotykam się ze sformułowaniem "odnośnie do...". Nie wiem, czy byłam źle uczona, czy też coś się zmieniło. Będę wdzięczna za informację, która wersja jest prawidłowa. Z poważaniem, Lidia K.

Poprawną formą tego wyrażenia jest odnośnie do czego (coś się odnosi do czegoś). Tak jest i tak zawsze było. (EK)

***

Podczas oglądania meczu poróżniłem się z żoną w kwestii zdań: "sobie kibicuję" vs "siebie kibicuję". W mojej ocenie lepiej brzmi pierwsza wypowiedź, jednak analiza słowników bardziej wskazuje na drugą (?). Proszę o szczegółowe wyjaśnienie. Dziękuję i pozdrawiam, Dariusz M.

Dzień dobry,czasownik kibicować oznacza zagrzewanie do walki kogoś, dopingowanie drugiej osoby, a nie samego siebie, stąd też Państwa trudności językowe. Kibicujemy (komu czemu) drużynie, stronnictwu itp., więc kibicujemy sobie. Natomiast dopingować możemy kogoś do działania. (MK)

***

Które z poniższych zdań jest wg Państwa poprawne: "To jednak także miejsce, gdzie miłośnicy spędzania czasu ponad równiami mogą poznać podobnych do siebie zapaleńców", czy "To jednak także miejsce, gdzie miłośnicy spędzania czasu ponad równiami mogą poznać podobnych sobie zapaleńców"? Z poważaniem, R. B.

Poprawna jest konstrukcja podobnych do siebie. (RS)

***

Chciałabym prosić Państwa o poradę w kwestii sformułowania "10 000 limitowanych misek" - czy jest ono poprawnym sformułowaniem? Czy 10 000 jest już limitem i nie należałoby łączyć liczby wraz ze słowem „limitowanych”? Z góry dziękuję za pomoc, Klaudia

Pani wątpliwości są uzasadnione. Limit to 'nieprzekraczalna granica czegoś, najwyższa dopuszczalna liczba czegoś'. Skoro więc mowa jest o określonej liczbie produktu, to słowo limitowany wydaje się zbędne. (EK)

***

Bardzo proszę o odpowiedz na pytanie związane z przyimkami prostymi "w" i "na". Coraz powszechniej słyszymy wyrażenia przyimkowe „na świetlicy” , „na stołówce”, „na siłowni” itd. Czy jest to poprawne użycie przyimków miejsca (słyszałam takie zastosowanie także w wypowiedziach nauczycieli, dziennikarzy, osób publicznych ) Czy w tych przykładach nie powinno się stosować się przyimka „w”? I drugie pytanie dotyczące przyimków miejsca ze skrótami nazw: „Witamy na SGGW” czy „Witamy w „SGGW” ? jeszcze 3 dekady temu było oczywiste, że w razie wątpliwości należało rozwinąć skrót "Szkoła Główna…" i w ten sposób ułatwić sobie użycie właściwego przyimka. Przecież „Witamy w Szkole..." , a nie „Witamy na Szkole….”. Serdecznie pozdrawiam, Dorota K.

O wyborze na lub w decyduje zwyczaj językowy, stąd tak trudno nam określić właściwą formę. Istnieją jednak ogólne zasady. Gdy mówimy o otwartym obszarze, stosujemy na, np. na boisku. Gdy przestrzeń jest zamknięta, wybieramy w, np. w świetlicy, w siłowni. Ponadto istnieje szereg oboczności użycia, np. na sali i w sali, na stołówce, w stołówce.  Forma witamy w SGGW jest poprawne, gdyż - jak słusznie Pani zauważyła - mamy formę w szkole. (MK)

***

Pracuję firmie produkującej i przetwarzającej szkło, w dziale odpowiedzialnym za komunikację. W swojej codziennej pracy piszę teksty dotyczące naszych produktów oraz zastosowania szkła. Te materiały są następnie sprawdzane i akceptowane przez osoby pracujące w różnych działach. Niestety zdarza się, że osoby opiniujące mają odmienne stanowiska, czasem się wykluczające. Chodzi tu o zastosowanie wyrazów "szkło" i "szyby". Zwolennicy pierwszej teorii tłumaczą, że szkło to tafla szklana, która dopiero po przycięciu do odpowiednich rozmiarów staje się szybą. Pisząc, zatem ogólnie o produkcie należy używać wyrazu "szkło", a opisując ten sam produkt w szybie zespolonej nazywać go już "szybą". Zgodnie z tą teorią szkło hartowane powinno być chyba nazywane szybą hartowaną? (ma to związek z procesem produkcji, w którym szkło musi być przycięte do odpowiedniego rozmiaru przed procesem hartowania). Natomiast druga szkoła twierdzi, że oba te wyrazy można stosować wymiennie (z podkreśleniem, że "szyby" jest lepiej brzmiącą – zalecaną – formą l. mn.). Bardzo proszę o wyjaśnienie, która z powyższych teorii jest słuszna i jakim kluczem należy się posługiwać opisując produkty szklane? Z poważeniem, Ewelina W.

Oba te wyrazy definiowane są następująco: szkło - 'substancja przezroczysta (...) używana do wyrobu szyb, naczyń itp.', szyba - 'szklana tafla oprawiona w ramę lub odpowiedni uchwyt'. Szkło określa więc substancję, materiał, natomiast słowo szyba nazywa formę, którą przyjmuje szkło, czyli to, co ze szkła powstaje. W słownikach znajdziemy potwierdzającą to definicję szkła hartowanego: szkło hartowane - 'rodzaj szkła bezpiecznego (...) stosowanego głównie do wyrobu szyb'. Myślę więc, że logiczne jest mówienie w procesie produkcji, że hartujemy szkło (bo obrabiamy materiał, który ostatecznie będzie szybą). Natomiast produkt finalny jest szybą hartowaną. (RS)

***

Bardzo proszę o opinie w sprawie poprawności sformułowania "wyrafinowane słownictwo". Zwrot ten jest przedmiotem zażartego sporu między mną a znajomym, który uważa że połączenie tych dwóch słów jest niepoprawne dlatego też chciałem prosić o zaopiniowanie z Państwa strony.  Pozdrawiam serdecznie, Szymon W.

Wyrafinowanie to nie tylko 'dążenie to osiągnięcia własnych celów kosztem innych przy pozorach szlachetności', lecz także ' subtelność, wymyślność, wyszukanie', wykwint'. Z tego wynika, że i słownictwo może być wyrafinowane. (EK)

***

"Na początku miesiąca" - do jakiego maksymalnego dnia w miesiącu, może się odnosić to sformułowanie? Jak jest obliczana ta bariera, gdzie coś jest jeszcze "początkowe", także np. początek kolejki/peletonu/dnia/godziny/instalacji oprogramowania/tworzenia itd.? Pozdrawiam N.

Nie ma jasnych reguł określających takie zagadnienia. W wąskim rozumieniu początek miesiąca to pierwszy jego tydzień, w szerszym ujęciu początkiem może być pierwsze 10 dni. Jeśli ktoś lubi długo wysypiać się, to dla niego początkiem dnia będzie godzina 10 lub 11. Dla rannego ptaszka początek dnia to godzina 6. Określenie początek jest umowne i zależy od sytuacji komunikacyjnej, w której wypowiadamy słowa o początku. (MK)

13:11, poradniajezykowa
Link
środa, 11 listopada 2015

Zwracam się do Państwa z prośbą, która dotyczy pisowni niemieckojęzycznego nazwiska Schuster. Czy w dopełniaczu piszemy Schustera czy może Schustra? Natomiast w liczbie mnogiej Schusterów bądź Schustrów? Czesław K.

Nazwiska obcego pochodzenia zakończone na –er zwykle owo e zachowują: Homer – Homera, Miller – Millera, Knaster – Knastera, zatem i Szuster – Szustera. Możliwe jest jednak opuszczanie tematycznego e, tak jak w nazwisku Luter – Lutra, więc i forma Szustra byłaby poprawna. W liczbie mnogiej poprawne są obie formy: Szusterów i Szustrów. O wyborze wzorca odmiany decyduje właściciel nazwiska. (EK)

***

Czy poprawne językowo jest "zostań w kontakcie"? Razi mnie to jakoś, wolałabym może "pozostań w kontakcie" czy bardziej uprzejme "pozostańmy w kontakcie". Choć po polsku pewnie ładniej brzmiałoby po prostu "skontaktuj się z nami"? A co Państwo na osławione "witam"? Mnie raziło to trochę na początku, tj. z 15 lat temu, ale teraz uważam, że wraz z rozpowszechnieniem internetu to stare słowo zaczęło całkiem udanie obsługiwać nowy obszar naszej działalności. Ewa.

Zostań w kontakcie jest  niefortunne, lepsze byłoby (potoczne) sformułowanie bądźmy w kontakcie albo pozostańmy w kontakcie, znaczące jednak coś innego niż skontaktuj się z nami.  Jeśli chodzi o witam to go w naszej korespondencji nie używamy, gdyż jest w naszym odczuciu zbyt familiarne. Zgadzam się jednak, że są takie sytuacje komunikacyjne, w których witam jest stosowne. (EK)

***

Zwracam się do Państwa z pytaniem dotyczącym słowa "rewitalizacja", które pochodzi z łacińskiego złączenia re + vita (przywrócić do życia). Powszechnie używa się tego terminu do mówienia o odnawianiu budynków.  O ile rozumiem charakter przenośny tego słowa, o tyle mam problem z jego ścisłym znaczeniem i konsekwencjami logicznymi jakie z niego wypływają. Czy można przywrócić do życia coś, co nigdy nie żyło (w tym wypadku budynek)? Jeśli nie, to czy zasadne jest używanie "rewitalizacji" względem przedmiotów, które nigdy nie żyły? I jaka, w takim razie, jest różnica między renowacją a rewitalizacją?  Maciej Sz.

Jak Pan słusznie zauważył, renowacja to 'odnowienie, odświeżenie czegoś', rewitalizacja zaś to 'odbudowa i odnowa zniszczonych budynków'. Sensy tych pojęć w pewnym zakresie zazębiają się. W słowie rewitalizacja chodzi jednak właśnie o to przenośne znaczenie. Wszak życie nie odnosi wyłącznie do "przedmiotów, które nigdy nie żyły", bo nie zawsze chodzi o życie biologiczne, czasem chodzi o istnienie. (EK)

***

Zwracam się z pytaniem dotyczącym zastosowania przymiotnika od rzeczownika "popkultura". W Słowniku Języka Polskiego PWN znalazłam tylko formę "popkulturowy", jednakże w internecie ciągle napotykam na przymiotnik "popkulturalny. Szczególnie w odniesieniu do blogów dotyczących popkultury (np. "blog popkulturalny"). Sama od niedawna zaczęłam pisać taki blog i pojawiło się pytanie, która forma będzie tą właściwą. Proszę o odpowiedź. Z poważaniem, Róża F.

Opowiadam się za przymiotnikiem popkulturowy, bo jest utrwalony w normie i w zwyczaju.
Ale - jak wiadomo - zwyczaj się zmienia, wchłania różne nowości, a blogi niewątpliwie do nowości kulturowych i kulturalnych należą. Więc może i popkulturalny się utrwali? (EK)

***

Proszę o podanie prawidłowej odmiany słowa "weksylium" w l. poj. Pilnie potrzebuję do wygłoszenia przemówienia. Dziękuję - K.

Weksylium odmienia się tak samo jak muzeum - w liczbie pojedynczej we wszystkich przypadkach ma tę samą formę. (RS)

***

Czy "dooglądać" jest poprawną formą trybu dokonanego czasownika "oglądać"? Wydaje mi się, że skoro istnieje osobna dokonana forma "obejrzeć" ze zmianą tematu, należałoby mówić raczej "obejrzeć do końca", podobnie jak mówimy np. "stało się" zamiast "zadziało się" albo rozejrzeć się" zamiast "rozglądnąć się". Proszę o rozwianie moich wątpliwości. Z poważaniem, Roman Cz.

Dooglądać jest jakiś okazjonalizmem funkcjonującym poza normą, podobnie jak zadziało się, natomiast obejrzeć do końca jest sformułowaniem właściwym. Oglądać, rozglądać się to formy poprawne, a oglądnąć i rozglądać się to regionalizmy, poprawne tylko w języku regionalnym (np. w Małopolsce). (EK)

***

Mam pytanie odnośnie do stwierdzenia "niepojawienie się" np. w hotelu. Czy jest to rzeczownik pochodzący od czasownika i dlatego powinno sie go zapisać razem? Małgorzata W.

Tak, pojawienie to rzeczownik odczasownikowy. Nie z rzeczownikami piszemy łącznie, dlatego poprawna forma to niepojawienie. (RS)

***

Chodzi mi o duwyrazowe nazwy miejscowe:
  1. Jaki łącznik będzie w przypadku połączenia się dwóch miast, np. Bielsko i Biała ?
  2. Jaki łącznik będzie, kiedy nazwa dotyczy przystanku kolejowego, położonego w połowie odległości między dwoma wsiami, np. Linia i Zakrzewo?
  3. Jaki łącznik będzie w przypadku umieszczenia na tabliczce nazwy miasta i jego dzielnicy, np. Gdańsk i Wrzeszcz, Warszawa i Okęcie ?
  4. Jaki łącznik będzie, kiedy chodzi o nazwę przystanku poza wsią, ale nawiązującego do jej nazwy, np. Rokity i Skrzyżowanie ?
Z góry dziękuję za wyczerpującą odpowiedź, bo uczniowie postawili mnie przed tym problemem, a ja ani nie jestem ,,panem od polskiego’’, ani nie dostałem zadowalających odpowiedzi od polonistów (różniły się między sobą, więc może dlatego dociekliwe dzieci przyszły i do nauczyciela języka kaszubskiego - z wykształcenia artysty plastyka). Zastanawia mnie też użycie - lub nie - łącznika w nazwach specjalności zawodowych, gdzie ,,nauczyciel bibliotekarz’’ pisze się bez myślnika, kiedy jest wyuczonym fachowcem od bibliotekarstwa, natomiast wtedy, kiedy jest to fizyk, tylko pracujący na godziny w bibliotece, to ponoć trzeba pisać z myślnikiem. P.Z.

Z łącznikiem piszemy nazwy miejscowości, jeśli są złożone z dwóch lub więcej członów, np. Bielsko-Biała, Jaworzno-Szczakowa, Kędzierzyn-Koźle. Stosunkowo niedawno, bo 10 lat temu, co dla utrwalenia zasad ortograficznych w świadomości piszących jest czasem niedługim, uszczegółowiono tę regułę. Teraz obejmuje ona nie tylko wyżej wymienione nazwy miejscowości, lecz także inne dwuelementowe nazwy, które wspólnie identyfikują jednostkę administracyjną lub geograficzną, np. Busko-Zdrój, Ceków-Kolonia, Rutka-Tartak, Szczecin-Dąbie, Warszawa-Okęcie, Gdańsk-Wrzeszcz. Zasada ta odnosi się też do pisowni rzadziej występujących nazw wieloelementowych, jak na przykład: Bielsko-Biała-Lipnik, Warszawa-Praga-Północ. W nazwie Linia-Zakrzewo trzeba wstawić łącznik, no i zmienić tablicę, bo pisownia „bez kreseczki” obowiązywała ponad 10 lat temu. Z łącznikiem trzeba też zapisać nazwę przystanku poza wsią, ale nawiązującego do jej nazwy: Rokity-Skrzyżowanie. Z łącznikiem piszemy również zestawienia rzeczowników o członach równorzędnych, oznaczające równoważne cechy lub funkcje osoby albo przedmiotu. Nauczyciel-bibliotekarz to osoba, która jest i nauczycielem, i bibliotekarzem, laska-parasol to przedmiot będący i laską, i parasolem. Natomiast w zestawieniach nauczyciel bibliotekarz, lekarz chirurg, artysta malarz drugi człon pełni funkcję określenia członu pierwszego. Takie nazwy piszemy bez łącznika. (EK)

***

Mam pytanie w związku ze sformułowaniem "tu pisze" (w gazecie). Nie mogłam znaleźć aktualnej informacji. Ostatnia jaką znalazłam jest z 2014 r. Potrzebne mi potwierdzenie, że ta forma jest niepoprawna. Wiola I.

Wystarczy sprawdzić hasło pisać w słowniku poprawnościowym, np. w "Wielkim słowniku poprawnej polszczyzny" pod red. A. Markowskiego. Niepoprawnie: pisało, pisze w gazecie. Poprawnie: napisano, jest napisane, piszą. (RS)

***

Proszę o poradę dotyczącą użycia sformułowania "używając materiałó." - czy jest ono poprawne. Prawdę mówiąc, mam problem z rozróżnieniem, kiedy stosujemy biernik, a kiedy dopełniacz, np. w zdaniu "Buduje dom, używając materiałów drewnopochodnych" czy "materiały drewnopochodne"? Będę wdzięczna za poradę, Lena D.

Używa się czegoś a nie coś, dlatego należy zastosować tu dopełniacz: używając materiałów. Dotyczy to wszystkich znaczeń czasownika używać (widać to dobrze w sformułowaniu używam życia a nie używam życie). (RS)

***

W toku pracy nad projektami różnego rodzaju pism (zwłaszcza dokumentami prawa wewnętrznego) pojawiła się wątpliwość w zakresie pisania małą (wielką) literą nazw stanowisk. Za słownikiem językiem polskiego – komórka odpowiedzialna za wdrażanie prawa proponuje pisownie nazw pospolitych, jak "naczelnicy urzędów skarbowych" małymi literami, natomiast nazwę "Dyrektor" (w domyśle jako "Dyrektor Izby Skarbowej w Szczecinie") już wielką (bo chodzi o konkretnego jedynego dyrektora). Taką samą formułę rozumiem stosuje się do nazw – "urzędy skarbowe", ale "Izba Skarbowa" (bo jest jedna w województwie, chodzi o konkretną Izbę Skarbową w Szczecinie). Wątpliwość dotyczy granicy, kiedy nazwa jest abstrakcyjna, pospolita, a kiedy już konkretna, indywidualizująca. Pozdrawiam, Łukasz B.

Nazwy godności, tytułów naukowych i zawodowych są nazwami pospolitymi, należy więc je pisać małą literą: prezydent Rzeczpospolitej Polskiej, prezes Narodowego Banku Polskiego, rektor Uniwersytetu Szczecińskiego. Jeśli jednak piszemy nie o konkretnym dyrektorze czy naczelniku, lecz o jednoosobowym urzędzie, którego nazwa pojawia się w aktach prawnych, to należy zastosować wielką literę: ustawę akceptuje Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej, rozporządzenie podpisał Prezes Narodowego Banku Polskiego, zarządzenie zatwierdził Rektor Uniwersytetu Szczecińskiego. Zatem nazwę stanowiska konkretnego dyrektora czy naczelnika piszemy małą literą, a nazwę instytucjonalną – wielką. W praktyce wygląda to tak: naczelnik Urzędu Skarbowego zwołał zebranie (konkretny człowiek), ale: decyzję podpisał Naczelnik Urzędu Skarbowego (instytucja). Podobnie jest z dyrektorem: dyrektor Izby Skarbowej zatwierdził listę nagród dla swoich pracowników, ale Dyrektor Izby Skarbowej wydał rozporządzenie. Jednak norma ortograficzna, uwzględniająca powszechny zwyczaj językowy, akceptuje też pisownię wielką literą nazw godności i stanowisk w różnego typu tekstach pod warunkiem, że nazwa taka odnosi się do konkretnej osoby i występuje w pełnym brzemieniu, np. Jan Kowalski został powołany na stanowisko Wojewody Małopolskiego. Ta zasada nie powinna być jednak nadużywana w tekstach o charakterze urzędowym. Także wyrazy pan, pani nie powinny być pisane wielką literą w tekstach, które nie są do owych pana i pani kierowane. Jeśli chodzi o pisownię nazw instytucji, to nazwą pospolitą jest zarówno urząd skarbowy, jak i izba skarbowa. Nazwą własną będzie natomiast określenie konkretnej instytucji, np. III Urząd Skarbowy w Szczecinie, Izba Skarbowa w Szczecinie. (EK)

***

Piszę do państwa ponieważ nie potrafię odnaleźć odpowiedzi na pytanie, czy angielskie słówko "acquisition" możemy tłumaczyć na polski jako "akwizycja"? Słowo to używane jest jako określenie zakupu pakietu kontrolnego danego przedsiębiorstwa. W praktyce chodzi o przejęcie czyli kupno podmiotu gospodarczego. Czy "akwizycja" w języku polskim nie jest zarezerwowana wyłącznie dla metody handlu bezpośredniego? Z góry dziękuję za pomoc, Tomek M.

W języku ogólnym akwizycja rzeczywiście kojarzy nam się tylko ze znaczeniem marketingowym, które Pan podał. Rzeczownik ten ma jednak także inne znaczenie, funkcjonuje w ekonomii jako pojęcie specjalistyczne, termin o znaczeniu 'przejęcie kontroli przez przedsiębiorstwo (najczęściej silniejsze ekonomicznie) nad inną firmą przez nabycie jej akcji (udziałów)' - zgodnie z angielskim znaczeniem (acquisition to 'nabycie, pozyskanie').
To, co my rozumiemy jako sprzedaż bezpośrednią, w języku angielskim oddaje słowo canvassing. Natomiast polskie słowniki definiują akwizycję jako 'pozyskiwanie klientów, zbieranie zamówień'. Dlatego w tekstach branżowych nie ma błędu, po prostu używa się tu ekonomicznego terminu, który można znaleźć w literaturze poświęconej ekonomii (np. "Kompendium wiedzy o handlu" pod red. M. Sławińskiej, Warszawa 2008). (RS)

***

Poproszę o odpowiedzi na poniższe pytania:
1. Jak należy odmienić czasownik "być" w zdaniu "W skarbonce było/były 53 euro"?
2. Co jest rzeczownikiem w nazwie "kościół Mariacki" - czy tylko wyraz "kościół" czy cała nazwa?
Dziękuję za odpowiedź i serdecznie pozdrawiam. Ewa W.

Poprawnie nalezy napisać W skarbonce były 53 euro. W podanym zdaniu rzeczownikiem jest kościół, a Mariacki to jego przydawka. (EK)

***

Jak odmienić nazwisko "Haeckel" – chodzi o dopełniacz – czy ma być Haeckela czy Haeckla? W pracy stosowałam odmianę Haeckela, uważając, że jest to nazwisko niezbyt powszechne w Polsce, w przeciwieństwie do np. Hegla. W Internecie (niektóre strony tak podają, inne mówią inaczej) przeczytałam i wspominał także o tym prof. Miodek, że o zachowaniu „e” w dopełniaczu decyduje rozpowszechnienie tego nazwiska i tradycja. Korektor poprawił mi formę Haeckela na Haeckla, sugerując, że reguła ta dotyczy tylko nazwisk zakończonych na –er, a nie na –el. Z pozdrowieniem, Iwona S.

Korektor nie ma racji, sugerując, że ta reguła dotyczy tylko nazwisk zakończonych na -er. Reguła, o której mówił prof. Miodek, znajduje się choćby w "Wielkim słowniku poprawnej polszczyzny" pod red. A. Markowskiego (w aneksie pod hasłem "Nazwiska"). Nazwiska obce zakończone na -el, często używane w polszczyźnie, tracą w odmienia e: Hegel - Hegla, Wedel - Wedla. A rzadziej używane nie tracą: Ravel - Ravela, Fernandel - Fernandela. Wyszukiwarka Google pokazuje trzykrotnie więcej użyć Haeckela niż Haeckla. (RS)

17:48, poradniajezykowa
Link
niedziela, 18 października 2015

Chciałabym zapytać o to, jakim rodzajem błędu jest napisanie "powiec" zamiast "powiedz" (np. "powiec mi, jak było w szkole"). Według mnie jest to błąd ortograficzny ale jestem atakowana stwierdzeniami, ze to tylko literówka i osoba czytająca powinna wiedzieć co miała na myśli osoba pisząca ;). Druga kwestia to pisanie nazw krajów i skrótów oznaczających te nazwy z małej litery (anglia versus Anglia, usa vesrus USA). Czy to też błąd ortograficzny (moim zdaniem tak). Z góry dziękuję za odpowiedź, Urszula F.

To są błędy, nie literówki. Literówką jest uchybienie, które ma charakter mechaniczny np. pominięcie litery, podwojenie jej: powwiedz, powedz. Natomiast zapis powiec wynika z niewiedzy piszącego, który zapisał wyraz tak, jak słyszy. Nie jest to literówka, tylko błąd. Jeśli ktoś w tekście pisze Anglia dużą literą, a zdarzy mu się jeden zapis małą, to można uznać to za literówkę. Natomiast nie można uznać za literówkę zapisu usa, bo bo wszystkie trzy litery są tu błędnie zapisane, ktoś po prostu nie wiedział, że skrótowce zapisujemy dużymi literami. (RS)

***

Jestem studentką Uniwersytetu Śląskiego. Obecnie przygotowuję projekt kodeksu etycznego. Jeden z jego punktów brzmi: "Student powinien kierować się zasadą solidarności wobec innych członków wspólnoty". Zwrócono mi uwagę, że solidarność jest raczej "z kimś", niż "wobec kogoś". Czy zaproponowany zapis jest poprawny, czy raczej powinnam uwzględnić sugestię i zmienić na: "Student powinien kierować się zasadą solidarności z innych członkami wspólnoty"? Z wyrazami szacunku, Katarzyna K.

Ma Pani rację, sformułowanie jest niefortunne, solidarność ma bowiem składnię  narzędnikową: solidarność z kimś - w czymś. Poprawnie powinno brzmieć: Student powinien kierować się zasadą solidarności z innymi członkami wspólnoty. (EK)

***

Chciałabym uprzejmie poprosić Państwa o odpowiedź na moje pytanie: czy można powiedzieć "trwa kumulacja pomysłów w sprawie budżetu obywatelskiego"? Moje wątpliwości budzi słowo "kumulacja". Pozdrawiam serdecznie. Lidia P.

Kumulacja to 'nagromadzenie czegoś, skupienie', a więc stan, ale także 'skupianie się', czyli proces. To ostatnie znaczenie uzasadnia "trwanie kumulacji". (EK)

***

Interesuje mnie kwestia różnicy między przysięga a przyrzeczeniem. Czy to prawda też że powinno przysięgać się na absolut a przyrzekać na inne byty? Będę bardzo wdzięczny za informację. Pozdrawiam, Mikołaj K.

Przysięga to 'uroczyste zobowiązanie się do wypełniania określonych obowiązków, do przestrzegania pewnych zasad i norm'. Jest przysięga małżeńska, przysięga na wierność ojczyzny, przysięga Hipokratesa i in. Przyrzeczenie to 'to, co zostało przyrzeczone, inaczej obietnica, zapewnienie, ślubowanie', np. przyrzeczenie harcerskie. Jak widać zaproponowany przez Pana rozdział tych pojęć nie ma uzasadnienia w ich definicjach. (EK)

***

Proszę o rozwianie moich wątpliwości. Czy forma "seplenić się" jest poprawna, czy jedyna dopuszczalną formą jest "seplenić"? Z góry dziękuję za pomoc. Z poważaniem, Bartosz Ś.

Czasownik seplenić nie ma formy zwrotnej, zatem łączenie go z zaimkiem się jest nieuzasadnione. (EK)

***

Wielokrotnie spotykam się z określeniem “bardzo pięknie”. Przyznam, że wydaje mi się, iż sformułowanie to jest niewłaściwe. “bardzo ładnie” uważam za prawidłowe, jednak samo słowo pięknie nadaje przedmiotowi przymiot opatrzony większą wagą. Sprawdzałam w słowniku, jednak nie znalazłam tam konkretnego wyjaśnienia. Liczę, że tą drogą uzyskam satysfakcjonujące mnie wyjaśnienie, za co z góry bardzo dziękuję. Krystyna K.

Słowa bardzo używamy wtedy, gdy chcemy powiedzieć, że jakaś cecha, czynność lub stan ma duże nasilenie. Rzeczywiście, częściej łączymy ten przysłówek z wyrazem ładnie niż z wyrazem pięknie, jednak wyrażenia bardzo pięknie nie można uznać za niepoprawne, najwyżej ograniczone stylistycznie. Bardzo pięknie nie razi w odmianach ekspresywnych, np. w języku potocznym czy artystycznym. (EK)

***

"Czy w stałym związku, gdzie obie strony mają ochotę na dużo seksu, można mówić o seksoholizmie?" Czy w tym zdaniu spójnik "który" można zastąpić spójnikiem "gdzie"? Chodzi mi o wprowadzanie zdania podrzędnego przydawkowego. Taki zabieg nie jest błędem językowym? Pozdrawiam, KK

To zdanie jest błędne, powinno być Czy w stałym związku, w którym... Zaimek gdzie może być równoważny z zaimkiem który tylko w zdaniach odnoszących się do jakiegoś miejsca, np. Przyjechał do domu, gdzie czekała już rodzina. (RS)

***

Mężczyzna o nazwisku Kopeć żąda, by jego nazwiska nie odmieniać (np. mówię o Janie Kopeć zamiast o Janie Kopeciu lub Kopciu). Wiem, że powinno się odmieniać to nazwisko. Ale czy jest w ogóle dopuszczalne, by go nie odmieniać? Inna osoba oczekuje, by w mowie przedstawiać ją jako Adam J. Kowalski, wymawiane Adam Jot Kowalski. Czy poprawne jest w polskim języku mówionym używanie tylko pierwszej litery drugiego imienia? Z poważaniem, Natasza I.

Nazwiska należy odmieniać, mówimy więc o panu Kopciu, rozmawiamy z Kopciem, jest np. ul. Jana Kopcia a nie ul. Jan Kopeć. Jeśli zaś chodzi o drugie pytanie, to nie przedstawiamy się jedną literą imienia, bo nie litera nas nazywa tylko pełne imię. Trzeba więc przedstawiać się Adam Kowalski albo Adam Jan Kowalski. Drugie imię możemy, podobnie jak pierwsze skrócić do jednej litery tylko w formie pisanej. (RS)

***

Czy skrótowiec DAB+ należy wymawiać wyłącznie jako "dabplus" czy też - ze względu na bliskość głosek "b" i "p" - można wymawiać jako "de-a-be-plus"? DAB+ to nowa technologia emisji programu radiowego. W swojej pracy zajmuję się upowszechnianiem wiedzy o tej technologii i ponieważ wymowa "de-a-be-plus" jest moim zdaniem bardziej czytelna i zrozumiała dla przeciętnego odbiorcy niż "dabplus", z tą nieszczęśliwą zbitką zwarto-wybuchowych spółgłosek - preferuję właśnie taką wymowę tego skrótowca. Czy jest to zgodne z zasadami języka polskiego? Zaznaczę, że nie chcę stosować upodobnienia głoski "b" do "p", ponieważ wyszłoby "dapplus", co byłoby zrozumiane błędnie przez słuchaczy mojego przekazu jako "DAP+" zamiast "DAB+". Z poważaniem, Dariusz T.

W zasadzie skrótowce zawierające w środku samogłoskę (głoskowce) odczytuje się jak zwykłe wyrazy: ZUS, MON, MEN, NIK. Jednak skrótowiec nieustabilizowany w polszczyźnie można spróbować odczytywać zgodnie z przyświecającą nam intencją, jak w przypadku DeABeplus. Czy jednak taka wymowa zostanie zaakceptowana przez użytkowników języka? Nie potrafię zgadnąć. Mnie wymowa dapplus nie razi, ale można też starać się podkreślać w wymowie dźwięczne b. (EK)

***

Bardzo proszę o poradę językową w poniższej sprawie. Wątpliwość dotyczy nazwy zakładu naukowego w naszym Instytucie, której częścią jest "ochrona radiologiczna". Spotkaliśmy się z sugestią, że nazwa jest niepoprawna, ponieważ celem nie jest ochrona przed radiologią (specjalnością medyczną), ale przed nadmiernymi dawkami promieniowania jonizującego i niejonizującego, czyli przed nadmierną radiacją. Zgodnie z sugestią zakład powinien mieć w nazwie "ochronę radiacyjną". Proszę więc o Państwa opinię, czy rzeczywiście "ochrona radiologiczna" jest nazwą mniej poprawną niż "ochrona radiacyjna". W pierwszej chodzi bowiem o ochronę z wykorzystaniem radiologii, a nie o ochronę przed nią. Czy więc w drugim przypadku nie powinno być raczej "ochrona przeciwradiacyjna" (w nawiązaniu do nazw: ochrona przeciwpożarowa, przeciwsłoneczna, przeciwwstrząsowa itp.)? Pozdrawiam, Katarzyna R.

Sformułowanie ochrona radiologiczna jest poprawne. Funkcjonuje jako termin, w którym określenie radiologiczna nie odnosi się do zagrożenia, tylko mówi o rodzaju, sposobie ochrony. Podobnie jest np. ze sformułowaniami typu ochrona patentowa (nie przed patentem, a za pomocą patentu) czy też ochrona medyczna (zapewnienie bezpieczeństwa przez służby medyczne), ochrona biologiczna roślin czyli ochrona roślin z wykorzystaniem metod biologicznych. (RS)

***

Byłbym zobowiązany, gdyby byli Państwo tak uprzejmi i wyjaśnili pewną wątpliwość, na tle której powstał między mną, a kolegą spór. Chodzi o sposób odmiany nazwiska Wiater. Czy nazwisko to w ogóle odmienia się przez przypadki? Kolega twierdzi, że nie. Mnie wydaje się, że owszem, lecz mam wątpliwość, czy właściwą formą byłoby stwierdzenie "proszę o skontaktowanie się w tej sprawie z panem Wiatrem", czy też "proszę o skontaktowanie się w tej sprawie z panem Wiaterem". Wersja kolegi to oczywiście "proszę o skontaktowanie się w tej sprawie z panem Wiater". Z poważaniem, Mateusz M.

Jednak kolega nie ma racji. Nazwisko Wiater odmienia się jak rzeczownik pospolity wiatr, którego wiater jest gwarowym wariantem. Zatem najlepszą formą byłaby ta z ruchomym e: pana Wiatra, z panem Wiatrem. Jednak możliwe jest także zachowanie tematycznego e: pana Wiatera, z panem Wiaterem. Nazwiska obcego pochodzenia zakończone na –er zwykle owo e zachowują: Homer – Homera, Miller – Millera, Knaster – Knastera. Choć Wiater nie jest nazwiskiem obcym, to podlega regule dopuszczającej obie możliwości odmiany, a decyzja o wyborze którejś z nich należy do właściciela nazwiska. (EK)

***

Proszę o odpowiedź na pytanie czy do rzeczownika "narty" zastosujemy liczebnik zbiorowy, czy główny: "6 nart" (sześcioro nart? sześć nart?). Proszę również o odmianę: "Spotkałem się z 1323 dzieci" (tysiąc trzysta dwadzieściorgiem trojgiem?). Będę wdzięczna za odpowiedź i wskazówki, Karolina Sz.

Narty nie są rzeczownikiem bez liczby pojedynczej, więc nie łączy się z nim liczebnik zbiorowy.
Trzeba zatem powiedzieć sześć nart. "Rozszyfrowanie" liczebnika zbiorowego łączącego się z wyrazem dzieci jest poprawne. (EK)

***

Kieruję do Państwa prośbę o wyjaśnienie poprawności zastosowania słowa "predestynuje" w kontekście medycznym: "Młodszy wiek predestynuje do silniejszego odczuwania niepokoju". Czy w tym przypadku jest ono zastosowane poprawnie, czy lepszym byłoby słowo "predysponuje"? Magdalena K.

W tym zdaniu nie użyłbym żadnego z tych słów. Predestynować to 'przeznaczać do czegoś, na kogoś', np. Doświadczenia życiowe, które ma już za sobą,  predestynują go do sukcesów w polityce. Natomiast predysponować  to 'wpływać na przydatność kogoś do czegoś': Do objęcia tej funkcji predysponuje go uczciwość. Innymi słowy człowiek predestynowany, to ktoś, kto ze względu na jakieś swoje cechy przeznaczony jest do czegoś, a człowiek predysponowany, to ktoś, kto ma predyspozycje, zdolności do czegoś. Dlatego obu tych słów używa się zazwyczaj w kontekstach pozytywnych. W zdaniu, które Pani przytacza, mowa jest po prostu o czynniku, który na coś wpływa. Trzeba więc napisać np. Silniejsze odczuwanie niepokoju jest charakterystyczne dla młodszego wieku. (RS)

21:07, poradniajezykowa
Link